Jeszcze w tym roku pasażerowie Kolei Dolnośląskich i Przewozów Regionalnych mogą liczyć się z podwyżkami cen biletów. Wszystko przez wzrost opłat za korzystanie z torów zarządzony przez PKP Polskie Linie Kolejowe. Kandydat na prezydenta Wrocławia, Jerzy Michalak, podkreśla, że wprowadzenie projektu spowoduje zamknięcie nieopłacalnych połączeń kolejowych.

Według informacji, Koleje Dolnośląskie i Przewozy Regionalne będą musiały płacić  za korzystanie z torów spółce PKP PLK 4 miliony rocznie więcej, niż dotychczas. Przykładowo, najniższa stawka za dostęp do infrastruktury na linii Kłodzko – Kudowa-Zdrój ma wzrosnąć z 1,99 zł do 3,5 zł za kilometr. Większe wydatki na możliwość korzystania z tras kolejowych mają spowodować wzrost cen biletów. Jerzy Michalak zwraca uwagę, że część mieszkańców regionu zrezygnuje z podróży koleją, a przewodnicy zostaną zmuszeni do ograniczenia liczby połączeń.

„Jako region jesteśmy niekwestionowanym liderem w przywracaniu kolei właściwej pozycji w systemie transportowym. W mojej opinii wzrost stawek dostępu do infrastruktury kolejowej przy obecnych realiach jej stanu technicznego i przepustowości spowoduje zahamowanie rozwoju kolejowego transportu pasażerskiego i pogłębi jego niekonkurencyjność wobec komunikacji drogowej” pisze w liście do Ignacego Góry, Prezesa Urzędu Transportu Kolejowego.

Michalak postuluje, by decydent nie zatwierdzał projektu cennika opłat za korzystanie z infrastruktury kolejowej. Samorządowiec podkreśla, że projekt spowoduje zamknięcie niektórych linii, ponieważ nie będą dłużej opłacalne.

– Trasy kolejowe są często jedynym połączeniem z większymi aglomeracjami – mówił Piotr Rachwalski, prezes Kolei Dolnośląskich. – Wprowadzenie nowego cennika opłat jest sprzeczne z logiką, to doprowadzi do zamknięcia niektórych linii przez PLK.

Projekt przygotowany przez spółkę PKP Polskie Linie Kolejowe został przygotowany na podstawie rozporządzenia ministra infrastruktury i budownictwa. Jeśli zostanie zatwierdzony, zmiany w cenniku pojawią się już 9 grudnia bieżącego roku.


Tekst i zdjęcie: Marcin Obłoza