Po dwóch meczach w Nysie, rywalizacja przenosi się do Wrocławia. W trzecim spotkaniu pierwszej rundy fazy play-off, Gwardia podejmie zespół Stali Nysa i jeśli chce dalej marzyć o awansie do kolejnej rundy, musi wygrać. 

Gwardziści walczyli dzielnie w pierwszych dwóch spotkaniach fazy play-off. W pierwszym meczu prowadzili już 2:0, jednak zespół z Nysy zdołał odrobić straty i wygrać w tie-breaku. W drugim spotkaniu wrocławianie również dobrze rozpoczęli, jednak rywale byli lepsi w końcówkach setów i wygrali 3:1. Na własnym boisku, Gwardia, prowadzona przez nowego trenera – Leszka Mazura, spróbuje odwrócić losy tej rywalizacji.

Sytuacja GWR jest trudna. Przebieg meczów w Nysie, może jednak napawać optymizmem przed powrotem do Wrocławia. Na zdecydowanego lidera Gwardii w fazie play-off wyrósł Michał Superlak. Atakujący zdobył w dwóch pierwszych meczach aż 42 punkty. Jeśli Gwardziści chcą myśleć o pokonaniu Stali, Superlak będzie musiał ponownie zagrać na najwyższym poziomie.

Zawodnicy trenera Mazura muszą poprawić przyjęcie. W drugim meczu notowali w tym elemencie gry zaledwie 12,05% (przy 23,61% Stali). Kluczem do zwycięstwa będzie powstrzymanie Bartosza Bućko. Przyjmujący zespoły z Nysy był jednym z najlepszych zawodników dwóch pierwszych meczów. Łącznie zdobył 41 punktów (18 w pierwszym, 23 w drugim). Znakomicie spisywał się również Mateusz Czunkiewicz. Libero Stali świetnie przyjmował i kapitalnie grał w obronie. W dużej mierze to dzięki niemu nysianie prowadzą w tej serii 2:0.

Trudno sobie wyobrazić, że Gwardia będzie w stanie wygrać trzy mecze z rzędu i awansować do kolejnej rundy. Mimo wszystko, wrocławianie z pewnością postarają się o przynajmniej jedno zwycięstwo, na które zapracowali swoją dotychczasową postawą. Spotkanie odbędzie się w sobotę – 16 marca, o godzinie 18:00. W przypadku zwycięstwa Gwardzistów, kolejny mecz będzie miał miejsce w niedzielę – 17 marca, również o godzinie 18:00.


Autor: Grzegorz Krawczyk
Zdjęcie: Aleksandra Twardowska / KS Gwardia Wrocław