Gwardia Wrocław pokonała APP Krispol Września 3:2 w zaległym meczu 22. kolejki pierwszoligowych rozgrywek. Wrocławianie pokonali jednego z faworytów do zwycięstwa w całych rozgrywkach i mogą przystąpić do fazy play-off w dobrych humorach. 

Spotkanie rozpoczęło się bardzo dobrze dla Gwardzistów. Już na początku udało im się zatrzymać rywali skutecznym blokiem i wyjść na kilkupunktowe prowadzenie (8:4). Zespół z Wrześni nie miał zamiaru odpuścić i szybko wziął się za odrabianie strat. Wrocławianie zaczęli mieć problemy z kończeniem swoich ataków i po chwili na tablicy wyników był już remis (12:12). Gwardia zdołała odzyskać bezpieczną przewagę dzięki serii dobrych zagrywek Michała Superlaka. Zespół trenera Mariana Kardasa sprawiał gospodarzom sporo problemów swoją zagrywką i ponownie odrobił większość strat. Nerwową końcówkę lepiej wytrzymali wrocławianie, którzy wygrali 25:23.

W drugiej partii zespół z Wrześni narzucił swój styl gry. Głównie dzięki świetnej zagrywce wypracował sobie sporą przewagę (9:4). Po stronie Gwardii na boisku pojawili się rezerwowi, jednak nie zmieniło to obrazu gry i rywale konsekwentnie powiększali przewagę. Wrocławianie popełniali sporo prostych błędów, a wrześnianie kontrolowali przebieg seta. Ostatecznie goście pewnie wygrali 25:13.

Od początku trzeciego seta byliśmy świadkami bardzo wyrównanej walki i widowiskowych akcji. Ani jedni ani drudzy nie odpuszczali, choć Gwardia zdołała wypracować sobie niewielką przewagę (13:11). W końcowej fazie seta w polu serwisowym pojawił się Kamil Maruszczyk. Rywale nie radzili sobie z jego zagrywkami, dzięki czemu wrocławianie zdobyli 5 punktów z rzędu. Wrześnianie nie zdołali odrobić strat i partia zakończyła się zwycięstwem gospodarzy 25:20.

W czwartym secie oba zespoły ponownie toczyły wyrównany bój, jednak popełniały znacznie więcej błędów niż w poprzedniej partii (8:8). Goście zdobyli sześc punktów z rzędu dzięki serii dobrych zagrywek Filipa Frankowskiego, który był jedną z wyróżniających się postaci w ich drużynie. Gwardziści nie mieli zamiaru się poddawać, jednak wrześnianie utrzymywali wysoki poziom gry i nie dali się dogonić. Ostatecznie APP Krispol dosyć pewnie wygrał czwartą partię 25:18.

W tie-breaku Gwardziści zaczęli grać na znacznie lepszej skuteczności w ataku i szybko wypracowali sobie niewielką przewagę (7:5). Zacięta walka trwała do samego końca ale ostatecznie to Gwardziści lepiej utrzymali nerwy na wodzy i wygrali 15:13.

Kluczowe było ograniczenie własnych błędów. W drugim secie to był nasz główny problem i później udało nam się to wyeliminować. Graliśmy też dobrze zagrywką co ułatwiało nam blokowanie rywali – mówi Michał Superlak, atakujący Gwardii Wrocław.

MVP spotkania został Arkadiusz Olczyk. Zwycięstwo oznacza, że Gwardziści zmierzą się w pierwszej rundzie fazy play-off ze Stalą Nysa.


KS Gwardia Wrocław – APP Krispol Września 3:2 (25:23, 13:25, 25:20, 18:25, 15:13)

KS Gwardia Wrocław: Szymeczko, Lubaczewski, Naliwajko, Superlak, Nowosielski, Olczyk, Dzikowicz (libero) oraz Maruszczyk, Kaźmierczak, Sternik, Śnieżek, Fijałka, Lebioda (libero)

APP Krispol Września: Adamski, Lipiński, Zawalski, Frankowski, Wierzbicki, Jóźwik, Kuś (libero) oraz Troczyński, Lorenc, Berwald, Kaźmierczak


Autor: Grzegorz Krawczyk
Zdjęcie: Aleksandra Twardowska / KS Gwardia Wrocław