Gwardia Wrocław pokonała na wyjeździe MKS Ślepsk Suwałki 3:1 w meczu 15. kolejki pierwszoligowych rozgrywek. Wrocławianie nie przestraszyli się kamer Polsatu i po wyrównanym początku spotkania, zdominowali grę i wracają do domu z trzema punktami.

Początek pierwszego seta był wyrównany. Gwardziści nieźle zagrywali i potrafili odrzucić gospodarzy od siatki, jednak ci również dobrze radzili sobie w ataku. Wiele punktów w tym elemencie gry zdobywali Kamil Maruszczyk i Michał Superlak. Wynik cały czas oscylował wokół remisu. Gwardia osiągnęła dwupunktową przewagę, jednak Ślepsk szybko odrobił straty (16:16). W zespole z Suwałk świetnie funkcjonował blok. Na siatce dominował Łukasz Rudzewicz. MKS odskoczył na trzy punkty i wydawało się, że pewnie zmierza po zwycięstwo w secie, jednak Gwardziści zdobyli cztery punkty z rzędu i odrobili straty. W samej końcówce wrocławianie zaczęli mieć problemy z przyjęciem. Gospodarze mieli dwie piłki setowe, jednak ponownie zespół trenera Piotra Lebiody wyszedł z opresji i doprowadził do gry na przewagi. Ślepsk nie odpuścił. Punktową zagrywkę wykonał Jakub Rohnka i to suwałczanie wygrali pierwszą partię 26:24.

Gwardziści dobrze rozpoczęli drugiego seta i wypracowali sobie trzypunktową przewagę (5:2). MKS szybko wziął się za odrabianie strat. Dzięki serii dobrych zagrywek Kamila Skrzypkowskiego, gospodarze zdobyli pięć punktów z rzędu. Wrocławianie otrząsnęli się i wrócili do gry na dobrym poziomie, ponownie zyskując niewielką przewagę (18:16). Cały czas pewnym punktem w ataku był Superlak, który grał na wysokiej skuteczności. Zespół z Wrocławia sprawiali rywalowi spore problemy zagrywką. Wiele punktów zdobył właśnie dzięki dobrej dyspozycji w polu serwisowym. Gwardia utrzymywała przewagę i mimo że Ślepsk walczył do samego końca, to set zakończył się wynikiem 25:22 dla GWR.

Trzecia partia również rozpoczęła się od niewielkiego prowadzenia wrocławian. Dobrze spisywał się Łukasz Lubaczewski, który zarówno na zagrywce, jak i w ataku sprawiał problemy rywalom. Gwardia konsekwentnie powiększała przewagę i pewnie zmierzała po zwycięstwo w trzecim secie (18:13). Ślepsk miał spore problemy na zagrywce. Popełniał w tym elemencie dużą liczbę błędów, co znacznie ułatwiało grę Gwardzistom. W końcówce seta, gospodarze próbowali odrobić straty, jednak zespół trenera Lebiody utrzymywał bezpieczne prowadzenie i wygrał 25:20.

Wyraźnie uskrzydleni siatkarze Gwardii szybko osiągnęli przewagę w czwartym secie (7:2). MKS wydawał się bezradny, podczas gdy gościom wychodziło praktycznie wszystko. Świetnie funkcjonował blok, a skuteczność w ataku była bardzo wysoka. Również zagrywka sprawiała, że zespół z Suwałk miał olbrzymie problemy na przyjęciu. Mimo ogromnej przewagi, Gwardziści nie zwalniali tempa i jeszcze bardziej dobijali rywala. Ostatecznie w kapitalnym stylu wygrali czwartą partię 25:12.

Wrocławianie przełamali serię czterech meczów bez wygranej na wyjeździe. MVP spotkania wybrano Kamila Maruszczyka. Dzięki temu zwycięstwu, Gwardia awansuje na szóste miejsce w tabeli. W następnej kolejce, rywalem GWR będzie BBTS Bielsko-Biała.


MKS Ślepsk Suwałki – KS Gwardia Wrocław 1:3 (26:24, 22:25, 20:25, 12:25)

MKS Ślepsk Suwałki: Rudzewicz, Rohnka, Sapiński, Winnik, Filipowicz (libero), Gonciarz, Skrzypkowski oraz Szwaradzki, Laskowski, Tomczak, Siek, Kapaiew

KS Gwardia Wrocław: Nowosielski, Maruszczyk, Superlak, Szymeczko, Dzikowicz (libero), Naliwajko, Kaźmierczak oraz Lubaczewski, Sternik, Obrempalski


Autor: Grzegorz Krawczyk
Zdjęcie: Aleksandra Twardowska / KS Gwardia Wrocław