Książki nie muszą być nudne. Czasami są nawet lepsze od filmów, bo uruchamiają naszą wyobraźnię. Kryminał, biografia, romans, a może coś z fantastyki? Na 26. Wrocławskich Targach Dobrej Książki w Hali Stulecia znajdziemy wszystko.

26. Targi Dobrej Książki oraz 1. Targi Wszystkiego Dobrego, to idealny pomysł na spędzenie weekendu. Halę Stulecia można było odwiedzać aż przez 4 dni od 30 listopada do 3 grudnia. Dodatkowym plusem były atrakcyjne ceny, nawet do 40% taniej. Wystawiło się mnóstwo wydawnictw m.in. Wydawnictwo Zielona Sowa, Politechnika Wrocławska, Agencja Muzyczna Polskiego Radia, Nasza Księgarnia, Wydawnictwo Ossolineum, Wydawnictwo Agora, Muzeum Narodowe we Wrocławiu i wiele innych. Do wyboru do koloru. Oprócz książek na wystawach znaleźć można było również płyty (CD i winylowe), gry planszowe i komputerowe, filmy na płytach oraz komiksy (najstarsze z 1949 roku).

– Każdy może pokazać swoje produkty na targach. Przed nikim nie zamykamy drzwi. Wystarczy trochę chęci i zgłoszenie się. Obecnie mamy wystawców zarówno z Polski, jak i spoza kraju. Znaleźć u nas można różne gatunki, my nikogo nie dyskryminujemy – mówi Marta Kiewel z Wrocławskiego Domu Literatury, organizatorka Wrocławskich Targów Dobrej Książki. – Dobra książka, według mnie, to taka, która jest na wysokim poziomie artystycznym. Ładnie wydana, dobrze opracowana edytorsko i merytorycznie. Taka, która opowiada o ważnych problemach społecznych, która porusza oraz rozbawia.

Książki rzeczywiście przyciągnęły wielu fanów literatury. Dodatkowymi atrakcjami były spotkania z autorami, na których można było zdobyć autograf ulubionego twórcy oraz posłuchać różnego rodzaju wykładów. Były również atrakcje dla najmłodszych jak np. wspólne czytanie lub granie w planszówki. W tamtym roku na Hali Stulecia pojawiło się ok. 60 tys. wielbicieli książek. Czy w tym roku Wrocławianie pobili rekord?

– Z roku na rok przybywa coraz więcej ludzi, ale to tak naprawdę nie ma dużego znaczenia. Najważniejsza jest atmosfera i mile spędzony czas – mówi Marta Kiewel.

W tym roku po raz pierwszy mogliśmy się przejść na Targi Wszystkiego Dobrego, gdzie można było znaleźć dosłownie wszystko. Standardowo były ubrania i biżuteria, ale do tego również ceramika, artykuły dziecięce, artykuły biurowe, wyroby z drewna, a nawet popularna ostatnio forma: las w słoiku, czyli nasza prywatna część natury, zamknięta i zdobiąca wnętrze. Wszystko wykonane własnoręcznie. Można było znaleźć prawdziwe perełki, których nie doświadczymy w galeriach handlowych. Ceny były zróżnicowane w zależności od produktu i od marki. Pojawiło się również wiele nowych firm, które wystawiły się w ogóle pierwszy raz kiedykolwiek. Ciekawe i innowacyjne rzeczy przyciągnęły tłumy. Nowoczesne cyrkle, maskotki na magnes, akcesoria dla psów czy drewniane figurki to również nietuzinkowe propozycje pod choinkę. Już niedługo święta, więc dla tych, którzy jeszcze nie mieli nic dla swoich bliskich, mogli się zainspirować.

– To są targi dla artystów i rękodzielników, którzy być może do tej pory tworzyli w domowym zaciszu, a tutaj mają okazję się zaprezentować. Wcześniej zgłaszały się pojedyncze firmy lub osoby, którym zawsze wydzielaliśmy jakiś mały kącik. Jednak z roku na rok przybywało ich coraz więcej, więc w teraz postanowiliśmy stworzyć dla nich własne miejsce, gdzie będą mogli pochwalić się tym, co wyrabiają – tłumaczy Marta Kiewel.

Nie mogło zabraknąć również strefy gastronomicznej. Odwiedzający mogli posilić się ciastem, sałatkami lub goframi oraz napoić ciepłą herbatą i kawą z food tracków, które z racji pogody stały w środku.
26. Targi Dobrych Książek i 1. Tragi Wszystkiego Dobrego to miejsce dla wszystkich, bez względu na upodobania i wiek. Kto się nie załapał, to zdecydowanie już powinien rezerwować czas na następny rok. Chyba każdy, kto tam wejdzie, nie wyjdzie z pustymi rękoma (ja kupiłam książkę „Yves Saint Laurent. Niegrzeczny chłopiec”). Te targi to nie tylko możliwość znalezienia prezentu czy starych książek lub komiksów, których nie można nigdzie dostać. To miejsce, gdzie można znaleźć nowości, inspiracje, bestsellery oraz rzeczy, których nie znajdziecie nigdzie indziej.


Autor: Adrianna Machalica
Zdjęcia: Adrianna Machalica