Medium towarzyszące, „świat za drzwiami”, medium interpersonalne czy „nieśmiały olbrzym” — radio określane jest wieloma epitetami. Od kilkudziesięciu lat stale nam towarzyszy; w domu, samochodzie, w pracy, na imprezie. Na co dzień możemy nie dostrzegać jak potężne narzędzie mamy do swojej dyspozycji — 11 kwietnia obchodzimy Dzień Polskiego Radia.

Polskie Radio powstało 18 kwietnia 1926 roku, jednak to 11 kwietnia obchodzimy święto tego medium. Wynika to z faktu, że na tydzień przed emisją Stowarzyszenie Radiotechników Polskich uchwaliło dokument „Opinia zarządu SRP w sprawie wytycznych do ustawy radiotelegraficznej”. Dziś „bęben plemienny” to wciąż bardzo popularne źródło informacji oraz kultury — w Polsce działa aktualnie około 300 stacji radiowych. Internet stał się dziś dominującym medium jednak radio idzie z duchem czasu i dziś wielu stacji można również słuchać online.

Biorąc pod uwagę zasięg oraz możliwości internetu tradycyjne radio może zostać wkrótce wyparte, jednak ma ono wielu zwolenników. Młodzież w większości słucha muzyki czy wyszukuje informacje w sieci jednak dla początkujących dziennikarzy to dobry początek pracy w mediach. Czym dzisiaj jet dla nich radio i jak wygląda ich praca?:

Hubert, Uniradio (radio Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej)

Na antenie mieliśmy swoją autorską audycję informacyjno-publicystyczną, „Magazyn Sportowy”, która funkcjonowała 2 lata. Przez pierwszy rok byłem zwykłym członkiem ekipy, tworzyłem materiały, sprawozdania, itp, później stan osobowy przetasował się na tyle, że przypadła mi koordynacja i ogólnie pojęta opieka nad audycją, członkami załogi i poszczególnymi wydaniami. Najbardziej ze wszystkich podobały mi się luźne materiały pogadankowe, w których poruszaliśmy tematy związane z dolnośląskimi drużynami, czy kontrowersyjnymi wydarzeniami sportowymi ze świata. Jedynym ograniczeniem jakie wtedy mieliśmy był czas dawany nam przez realizatora. Moim zdaniem radio może spać spokojnie. Dystrybucja internetowa zapewni mu jeszcze długie życie, w końcu znaczna większość ludzi słucha radia w samochodzie, więc póki będą samochody, będzie i radio.

Kuba, Radio Luz (radio Politechniki Wrocławskiej)

Praca w radiu to fun, przede wszystkim w Luzie. Mamy możliwość rozwijania się w dowolnym kierunku, a „praca” tam to przyjemność. Do moich głównych obowiązków należy przygotowywanie i prowadzenie programów muzycznych. Sama robota daje mi doświadczenie i pozwala odkrywać (przynajmniej u mnie) nową muzykę, którą często przekazują mi ludzie również działający w radiu. Przyszłość radia? Uważam, że można sobie mówić, że inne media wyprą radio, ale jego uniwersalność jest raczej niezastąpiona. Co prawda polskie stacje radiowe do pięt nawet nie dorastają angielskim, i to może stać się niedługo problemem. Daję sobie rękę uciąć, że tam radio nie umrze nigdy.

Marcin, Radio Wrocław

To wymagająca, ale zarazem niebanalna praca. Daje możliwość rozmowy w cztery oczy z ciekawymi ludźmi, często mającymi niecodzienne inicjatywy. Jako reporter biorę udział w wydarzeniach, które mają największy wpływ na funkcjonowanie miasta i życie mieszkańców. Szukam tematów, które mogą zainteresować mieszkańców regionu. Jak jest postrzegana młoda osoba w tym zawodzie? Pracując w tak dużej redakcji, mogę podpatrywać doświadczonych dziennikarzy. Oczywiście, jako student, wciąż się uczę i poznaję tajniki zawodu. Łączenie pracy z zajęciami na uczelni jest możliwe, ale to bardzo indywidualna kwestia. Nie potrafię ocenić czy radio jako medium ma przyszłość. Na pewno daję mu większe szanse na przetrwanie, niż drukowanym dziennikom.
Dużą konkurencją dla rozgłośni stały się serwisy streamingowe. Możliwe, że przez takie usługi radio będzie ewoluowało. Naszą zaletą jest publicystyka i dostarczanie najświeższych informacji. Szybkość przekazywania informacji w radiu jest porównywalna z portalami internetowymi czy telewizją. Nie ma jednak chyba drugiego takiego medium, w którym w równie przystępny i szybki sposób można zaliczyć poranną prasówkę czy przenieść się w miejsce zdarzeń.


Tekst: Hanna Galik
Zdjęcie: pixabay.com