28 listopada w Dolnośląskiej Bibliotece Publicznej we Wrocławiu odbyło się kolejne spotkanie Loży Fantastycznej. Co tym razem było przedmiotem zażartej dyskusji? Jedyny w swoim rodzaju i znany na całym świecie… Harry Potter!

„Jeśli sądzisz, że w dobie komputerów nauka czytania zanikła, zwłaszcza wśród dzieci, to niezawodny znak, że jesteś MUGOLEM!” Chyba każdy fan Harry’ego Pottera zna to zdanie na pamięć, a już na pewno uczestnicy wtorkowego spotkania Loży Fantastycznej. W ramach tego klubu książki, co miesiąc organizowane są spotkania dyskusyjne na temat wybranych wcześniej pozycji. Tym razem padło na okularnika z błyskawicą na czole, uwielbianego na całym świecie. O godzinie 18.00, organizatorka przywitała stałych bywalców, jak i pokaźne grono nowych twarzy. Chwilę później światła w sali konferencyjnej zgasły, aby można było obejrzeć różne fragmenty filmów o Harrym. Celem było oczywiście porównanie książek i ekranizacji, pokazanie mocnych i słabych cech obu stron, a także wprowadzonych zmian, które swoją niezgodnością gorszyły największych fanów.
Podczas małego pokazu kinowego w całości pominięte zostały druga i trzecia część, skupiono się za to na kilku wątkach, np.: Harry w mugolskim świecie, ulica Pokątna, Turniej Trójmagiczny, nauka oklumencji, poszukiwanie horkruksów. I co najważniejsze, porównano walki toczone między chłopcem a Voldemortem – jak zmieniały się przez lata, a także efekty, jakie zostały wykorzystane, by to pokazać. Dyskusja między uczestnikami spotkania trwała już podczas seansu, a błyskotliwe uwagi mogłyby zaskoczyć niejednego „starego wyjadacza”. Scena z „…Księcia Półkrwi”, gdy z ust Snape’a pada to pamiętne „zawsze” wywołała łzy u połowy damskiej publiczności. Moment walki w Ministerstwie Magii z „…Zakonu Feniksa” oraz wizyta Dumbledore’a i Harry’ego w grocie z części szóstej, zostały uznane przez większość za najlepiej filmowo zrealizowane wątki. Lepsze nawet niż powieściach J.K. Rowling!

Później nadszedł czas na właściwą dyskusję. Dokładnej analizie zostały poddane nie tylko poszczególne sceny, ale też bohaterowie. Najciekawsze opinie pojawiły się o dwóch czołowych postaciach cyklu – Voldemorcie i Potterze. Ten pierwszy okazał się być niezwykłym estetą dbającym o szczegóły swoich „śmierciożerczych” planów, a Harry… No cóż, okazało się, że nie wszyscy kochają młodego czarodzieja. Wśród grona miłośników znalazło się też parę sceptycznych głów. Efekt był taki, że nie uznano go wcale za tak wielkiego bohatera. Żadnej walki nie wygrał sam, a ciapowatość i brak zdolności przywódczych to raczej wady niż zalety. Jedno z najbardziej nurtujących pytań, odnoszące się do spornego „Przeklętego dziecka” brzmiało: Jak Czarny Pan spłodził potomka? I w którym momencie Bellatriks Lestrange była w ciąży? Teoriom nie było końca.

Loża Fantastyczna to idealne miejsce dla każdego mola książkowego. Wspaniała atmosfera wśród ludzi z podobnymi pasjami. A dowolność wybieranych pozycji pozwoli każdemu znaleźć coś dla siebie.


Autor: Karolina Szachniewicz