Hyper Son to trio pochodzące z Krakowa tworzone przez Macieja Kwarcińskiego, Macieja Kitę i Mateusza Frankiewicza. Ich skład koncertowo wspomagają Nikodem Dybiński i Kajetan Pietrzak. Miejskie historie to ich debiutancki album, który swoją premierę miał 15 stycznia.

Kapela jest młoda stażem, bo powstała na początku 2018 roku. Największym sukcesem zespołu jest zwycięstwo w ubiegłorocznym Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie, którego organizatorką i jurorką jest Katarzyna Nosowska. W listopadzie wystąpili na festiwalu Tak Brzmi Miasto.

Po co ten autotune?

Muzyka Hyper Son jest jak orzeźwiający drink w letni wieczór.  To świeże i lekkie połączenie alternatywnego popu, nuschoolowego hip hopu i muzyki elektronicznej. Na brzmienie zespołu składają się mocne syntezatorowe riffy, połączenie organicznych bębnów z samplami perkusyjnymi oraz zestawienie naturalnego wokalu z autotune’owym rapem, który mimo wszystko momentami mnie trochę mierził i psuł ogólny obraz, skądinąd bardzo dobry. Kita głos ma bardzo przyjemny, którego pełnię możliwości prezentuje chociażby w Arizonie, a efekt jest dużo lepszy, gdy także wokal Frankiewicza nie jest sztucznie przetworzony.

Nowoczesne brzmienie

Muzycy są oryginalni, ale jednocześnie ich styl doskonale wpisuje się w to, co aktualnie „się słucha” i jest pożądane na współczesnym rynku muzycznym. W moim ulubionym kawałku na longplay’u – Miasta, w którym ciekawie wpleciona jest gitara akustyczna, krakowiacy brzmią jak Fisz Emade Tworzywo. W numerze Mantra chociażby pojawiają się momenty, gdy przypominają projekt Taconafide, jednak zdecydowanie powinni pójść w tym samym kierunku, co bracia Waglewscy. Tytuł płyty jest jak najbardziej trafiony, bo panowie z dużym wdziękiem i bardzo wiernie kreślą portrety osób i opisy sytuacji, które dzieją się w dużych metropoliach. Cała płyta pulsuje określonym rytmem, tak, jak życiem tętni każde miasto, szczególnie nocą.

Muzycy promują nachalną lekkość bytu, zgrabnie przedstawiając tematy, wokół których obraca się codzienność millenialsów. Warstwa tekstowa dotyczy kwestii trudnego wkraczania w dorosłość, relacji damsko-męskich zarówno w aspekcie fizycznym, jak i duchowym, czy po prostu imprezowania w klubach. Moim ulubionym jest tekst do numeru Schron, który nasycony jest odniesieniami do popkultury. Na krążku dzieje się bardzo dużo, jednak są momenty, które jak neony świecą jaśniej i wybijają się. Nowoczesność połączona z dobrym flow i ładnymi melodiami dała naprawdę świetny efekt.

Tracklista:
  1. Wschody
  2. Neony
  3. Miasta
  4. Mantra
  5. Arizona
  6. Złoto
  7. Oczy
  8. Inne światło
  9. Czemu cię tutaj nie ma?
  10. Schron
  11. Zachody

    Autor: Karolina Kozłowska
    Zdjęcia: oficjalna okładka albumu, YouTube