W 10. kolejce Ligii Siatkówki Kobiet Impel Wrocław, po ogromnej walce, przegrał z Chemikiem Police 2:3. Momentami słaba gra w obronie i  brak asekuracji bloku dały o sobie znać. Mistrzynie Polski także miały kilka słabych momentów w swojej grze, ale ostatecznie nie dały odebrać sobie zwycięstwa w tym meczu.

Pierwszy set rozpoczął się prowadzeniem Chemika, Pomorzanki przy zagrywce Natalii Mędrzyk doprowadziły do 3 punktowego prowadzenia. Proste błędy Impelek powodowały, że przewaga Chemika powiększyła się do stanu 8:4. Złą passę przełamał piękny atak Ilony Gierak (5:10). Ale brak skuteczności w ataku wrocławianek powodował, że to drużyna z Pomorza cały czas narzucała tępo gry (14:8). Cztery punkty udało się odrobić przy zagrywce Igi  Chojnackiej (12:14). Skuteczny blok Impelek doprowadził do, już tylko jednopunktowego, prowadzenia Chemika (17:18). Końcówka seta, choć na przewagi, zakończyła się szczęśliwie dla wrocławianek (26:24).

Drugi set rozpoczął się długimi wymianami, obie drużyny popisały się świetną asekuracja bloku i obroną w polu (4:4). Wrocław wyszedł na prowadzenie przy zagrywce Valerie Nichol (5:4). O wiele lepsza gra Impelek przede wszystkim w ataku, świetna dyspozycja  Tamary Gałuchy. Także w obronie, libero – Maria Stenzel była niezwykle aktywna na boisku. Mistrzynie Polski w drugiej partii był rozkojarzone i zdezorganizowane, choć nie odpuszczały (18:18). W końcówce seta zdołały się pozbierać, zanotowały kilka udanych ataków i blok (22:18). Ostatnie chwile drugiej partii były bardzo wyrównane, ostatecznie to Chemik Police okazał się lepszy (25:22).

Trzeci set rozpoczął się prowadzeniem Impela dzięki dobrym zagrywkom Ilony Gierak (3:1). Jednak Chemik szybko zaczął odrabiać starty świetnym blokiem (4:4). Skutecznymi blokami także popisywały się wrocławianki (9:7). Dwa piękne ataki z lewego skrzydła Malwiny Smarzek pozwoliły odrobić straty Chemikowi (11:11), a następnie dobra zagrywka i ataki z prawego skrzydła tej zawodniczki doprowadziły do prowadzenia Chemika (16:13). Piękny  atak i skuteczny blok Aleksandry Trojan doprowadził do remisu (16:16). As serwisowy Alex Holston i skuteczny atak Natalii Mędrzyk dał prowadzenie Pomorzankom (21:18). Końcówka seta znów okazała się być wyrównaną, po walce zwycięsko wszedł Chemik Police (25:22).

Czwartą partię dobrze zaczęły Pomorzanki, świetny atak ze środka, a następnie z drugiej linii dały prowadzenie (4:1). Impelki lekko wybiły się z rytmu, co wykorzystały zawodniczki  Chemika Police,  powiększając przewagę (12:4). Fatalną serię przerywa Natalia Murek atakiem z prawego skrzydła (5:12). Jednak Pomorzanki nadal powiększały przewagę aż zrobiło się 15:5. Dwa bloki podrząd pozwaliły odrobić starty wrocławiankom (11:16). Impelki odrabiały straty przy pięknym ataku i bloku Tamary Gałychy (14:16). W końcówce seta Impelki doprowadziły do remisu (20:20).  Dwa asy  serwisowe Julii Szczurowskiej  i dwa świetne bloki dał prowadzenie Impelowi (24:20). Emocjonujący koniec dał wygraną Impelowi (25:22).

Tie-break rozpoczął się równie zacięcie (2:2), ale było widać duże zmęczenie obu drużyn. Walka punkt za punkt trwała do połowy seta. Dwupunktową przewagę zbudował Chemik Police po udanym ataku Katarzyny Gajgał-Anioł (9:7). Później przewaga urosła do 12:9. As serwisowy Tamary Gałuchy pozwolił trochę odrobić starty (11:13). Jednak Chemik nie dał odebrać sobie zwycięstwa, wygrywając 15:13.

Mecz bardzo wyrównany, obie drużyny miały chwilowe przestoje, które rywal wykorzystywał na swoją korzyść. Wrocławianki wykonały ogromną prace w czwartym secie kiedy odrobiły aż 10 punktów i zdołały wygrać seta. Mistrzynie Polski, choć w nie najlepszej dyspozycji, nie pozwoliły sobie jednak na przegraną.

 


Impel Wrocław – Chemik Police (2:3) (26:24), (22:25), (22:25), (25:22), (13;15)

Impel Wrocław: Valerie Nichol, Aleksandra Trojan, Tamara Głucha, Maria Stenzel, Ilona Gierak, Iga Chojnacka

Chemik Police: Bianka Busa, Katarzyna Gajgał – Anioł, Izabela Bełcik, Natalia Mędrzyk, Aleksandra Krzos, Katarzyna Zaroślińska – Król.

 


Autor: Zuzanna Kuczyńska
Zdjęcie: Kamil Lach