Wrocławski klub siatkarski – Impel Wrocław cały czas usilnie walczy o pozostanie w Lidze Siatkówki Kobiet. Gdy siatkarki zrobiły już wszystko problem pojawił się gdzie indziej – w budżecie. Aby zobaczyć Impelki w następnym sezonie LSK potrzebni są sponsorzy i wierni kibice, którzy mogą uchronić klub przed mroczną wizją spadku. 

Gdy zawodniczki Marka Solarewicza zdołały utrzymać się w Lidze Siatkówki Kobiet, klub zaatakowały inne problemy. Jak się później okazało finansowe. Główny sponsor wrocławskiej kobiecej siatkówki postanowił nie przedłużać umowy sponsorskiej na kolejny sezon. Widmo spadku z ligi była dla całego sztabu druzgocąca. Dlatego działacze klubu rozpoczęli walkę o uratowanie Impela, który jeszcze niedawno świętował swoje największe sukcesy. W 2014 roku wywalczył srebrny medal mistrzostw Polski, a w 2016 brązowy. Rozpoczęto starania o pozyskanie nowych kontrahentów, którzy będą gotowi wspomóc drużynę siatkarek.  Jednak to nie wszystko, zarząd klubu postanowił zaangażować kibiców w pomoc.

Obecnie prowadzimy rozmowy z kilkoma firmami zainteresowanymi sponsoringiem siatkówki we Wrocławiu. Spotkaliśmy się także z wielkim wsparciem od kibiców – tym mentalnym przede wszystkim. Kibice chcą nas wesprzeć także finansowo, dlatego też postanowiliśmy wystartować z akcją crowfoundingową, dzięki której chcemy zebrać pieniądze na zbudowanie podstaw pod budżet, by móc wystartować w przyszłym sezonie w Lidze Siatkówki Kobiet – mówi Jacek Grabowski, prezes Zarządu Volleyball Wrocław S.A.

W akcję ratunkową zaangażowały się także siatkarki, które wykorzystując swoje social media chcą zachęcić do wsparcia wrocławskiej siatkówki. Pomóc może tak naprawdę każdy, komu siatkówka jest bliska sercu.

Akcję przygotowaliśmy przede wszystkim z myślą o kibicach. Chcielibyśmy jednak zainteresować sobą także potencjalnych sponsorów. Klub jest w stanie przygotować ofertę skrojoną na budżet przyszłego partnera. Wciąż możliwe jest także wykupienie pakietu sponsora tytularnego. W ciągu ostatnich lat Impel Wrocław stał się rozpoznawalną marką w polskim sporcie, a dzięki rozbudowanym działaniom – wypracowany został wielomilionowy ekwiwalent reklamowy – dodaje Grabowski.

Co jeśli klub nie zdobędzie odpowiedniej ilości funduszy? O tym we Wrocławiu nikt na razie nie chce myśleć. Jednak wszystko wskazuje na to, że jedyną drogą będzie wycofanie się z rywalizacji w najwyższej klasie rozgrywek. W ostatnim czasie podobny los podzieliła drużyna z Muszyny – wielokrotny mistrz Polski.


Autor: Zuzanna Kuczyńska
Zdjęcie: Kamil Lach / Impel Wrocław