Sesja to specyficzny czas w życiu każdego studenta, podczas którego jego życie zmienia się o 180 stopni. Żyje od sesji do sesji, naiwnie wmawiając sobie, że w przyszłym semestrze będzie regularnie robił notatki i je przyswajał. Niestety życie bywa okrutne, a my nie uczymy się na własnych błędach. Postaram się wam odpowiedzieć na odwieczne pytanie – jak przetrwać sesję?

Telefony na OFF i odcinamy Internet 

Zasada numer jeden: chowamy komórki gdzieś głęboko w szafie i zapominamy, że je mamy. Nie ma nic bardziej rozpraszającego niż Messenger, Snapchat, Instagram. Jeśli musimy korzystać z internetu do nauki to trudno, ale zostawmy tylko włączone karty z potrzebnymi źródłami. Polecam jednak ściągnąć potrzebne pliki i odciąć połączenie. Niech nie kusi nas błądzenie na Youtubie lub stronach z memami poświęconymi sesji. To zadziwiające, co w tym okresie studenci gorączkowo klikając i scrollując strony są w stanie znaleźć w czeluściach internetu.

 Cały sezon w jedną noc?  

Oczywiście, że da się zrobić. Ale opanowanie materiału w ciągu jednej nocy wydaje się niewykonalne. Przed i w czasie sesji nie zaczynamy oglądać nowych seriali! Najlepiej poprosić kogoś zaufanego o tymczasową zmianę hasła na Netflixie i utrzymywanie go w sekrecie przed nami aż do ostatniego egzaminu.

 Perfekcyjna Pani Domu 

Nawet największy bałaganiarz w trakcie sesji cudownym trafem przemienia się w pedanta. Generalne porządki są lepszą alternatywą niż ślęczenie nad podręcznikami. Wyszorować fugi szczoteczką do zębów? Nie ma sprawy. Desperaci biorą się nawet za sprzątanie klatek schodowych. Żeby uniknąć pretekstu do oderwania się od książek, najlepiej zrobić generalne porządki przed sesją. W uporządkowanej przestrzeni zdecydowanie łatwiej się skupić.

 Zapasy jedzenia 

Wycieczki do sklepu lub zabawy w masterchefa również są świetnym pretekstem do porzucenia nauki i zajęcia się czymś innym. Radzę zgromadzić w lodówce odpowiednią ilość jedzenia i polecam kupić dużo czekolady. Nasz mózg intensywnie pracując potrzebuje zdecydowanie więcej glukozy niż na co dzień, więc niech was nie dziwią napady obżarstwa i wilczy apetyt.

 Mapy myśli 

Nie każdy lubi taki sposób na przyswajanie wiedzy, ale moim zdaniem rysowanie mapy myśli lub układnie krótkich rymowanek na zasadzie skojarzeń bardzo pomaga zapamiętać wiele informacji. Polecam stosownie mnóstwa kolorów w notatkach i uwaga …. umieszczenie w nich przekleństw zwraca naszą uwagę, więc czasami jak coś nam ciężko zapamiętać warto okrasić niecenzuralnym epitetem.  

 To tylko kilka podstawowych wskazówek. Oczywiście ponad to unikamy wyjść na “jedno piwo” ze znajomymi, zaopatrzamy się w kawę i suplementy diety wspomagające koncentracje, staramy się nie zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę, ubieramy się w wygodne dresy, odcinamy od reszty świata i lecimy z notatkami.


Autor: Natalia Twardzik
Zdjęcia: pixabay.com