W meczu na dnie tabeli Ligi Siatkówki Kobiet #VolleyWrocław zmierzy się z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Dla biało-zielonych będzie to drugie spotkanie w tym sezonie, w którym wystąpią w roli gospodarza w hali w Twardogórze. 

Siedemnaście spotkań i zaledwie trzy wygrane mecze. Siatkarki #VolleyWrocław nie rozpieszczają swoich kibiców w tym sezonie. Szansa, aby odbić się od dna i jednocześnie uciec widmu ostatniego miejsca w tabeli będzie już w najbliższym meczu. Wrocławianki zmierzą się bowiem z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.

Do dyspozycji trenera Marka Solarewicza będzie już gotowa Weronika Wołodko, która wraca do gry po przerwie spowodowanej problemami zdrowotnymi.

– Bardzo się cieszę, że w końcu – po prawie miesięcznej przerwie, mogę wrócić do aktywności fizycznej. Doskonale zdaje sobie sprawę, ile ciężkiej pracy czeka mnie w najbliższych tygodniach, jednak wierzę, że z dnia na dzień będzie coraz lepiej zarówno z „czuciem piłki”, jak i z kondycją. Z niecierpliwością czekam na nasze najbliższe spotkania, które z pewnością dostarczą ogrom emocji, za którymi bardzo się stęskniłam. Mam nadzieje, że będę miała szansę pomóc mojej drużynie w osiągnięciu jak najlepszych wyników w dalszej części sezonu – powiedziała Weronika Wołodko.

Powrót młodej rozgrywającej jest dobrą informacją, ponieważ daje możliwość większej rotacji w składzie. Na tej pozycji w drużynie z Dolnego Śląska występują również Natalia Gajewska oraz niedawno sprowadzona Jolanta Kelner. Poza grą wciąż pozostają kontuzjowane Klaudia Felak i Roksana Wers.

Ostrowczanki znajdują się w fatalnej formie – przegrały osiem spotkań z rzędu. Ostatnimi, które doznały porażki z zespołem z województwa świętokrzyskiego, były jednak właśnie wrocławianki. Tamto starcie zakończyło się rezultatem 3:1 dla pomarańczowo-czarnych.

Zdecydowanie wyróżniającą się na tle reszty zespołu z Ostrowca jest Svitlana Dorsman. Ukrainka zdobywa najwięcej punktów dla KSZO – 147 i jest najlepiej grającą w swojej drużynie w ataku i w bloku.

O wiele lepiej, jeśli patrzeć na rozłożenie odpowiedzialności, wygląda to w drużynie gospodyń. Najlepiej punktującymi są Aleksandra Rasińska – 228 i Natalia Murek – 218. Z kolei blok rozkłada się głównie między Magdalenę Soter i Annę Łozowską – obie mają po 41 punktów w tym elemencie gry.

Żadna z drużyn na pewno nie będzie miała zamiaru odpuścić choćby jednej piłki. Mecze tego typu często otrzymają miano „spotkania za sześć punktów” i tak będzie też teraz. Stawką jest bowiem nie tylko zwycięstwo, ale i złapanie oddechu w walce o utrzymanie. Początek meczu już w najbliższą niedzielę, 10 lutego o godzinie 17.00 w hali Gminnego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Twardogórze.


Autor: Łukasz Leski
Zdjęcie: Krystian Janisz / #VolleyWrocław