Listopad za nami. Poranny widok z okna, mówiąc delikatnie, nie zachęca nas do działania, a więc coraz trudniej jest wymyślić jakąkolwiek motywację, żeby po prostu wstać z łóżka. Prawda jest taka, że musimy jednak odnaleźć w sobie siłę, żeby skupić się na ważnych rzeczach, bo każdy z nas ma prace i/lub studia. Ewentualnym wyjściem z danej sytuacji może stać się joga Ashtanga.

Już opowiadaliśmy wam wcześniej o jodze śmiechu, bardziej współczesnym i nietypowym rodzaju jogi. Dzisiaj zapoznamy się z techniką Ashtanga, która również nie jest tak zwaną klasyką. Polega ona na związku techniki oddechu z ruchem i to  różni ją od innych gałęzi jogi.

Co ciekawe, Ashtanga ma swoją ścieżkę, która jest złożona z ośmiu stopni. Stąd właśnie wzięła się ta dziwna nazwa, ponieważ można ją przytłumaczyć jako osiem członów jogi. Poszczególne kroki są następujące:

  1. Yamy – nakazy moralne w stosunku do innych
  2. Nijamy – nakazy moralne w stosunku do siebie
  3. Asany – praktyka pozycji jogi
  4. Pranayama – kontrola oddechu
  5. Pratyahara – kontrola zmyśłów
  6. Dharan – koncentracja
  7. Dhyana – medytacja
  8. Samadhi – boska jedność – wyzwolenie

Eksperci twierdzą, że jeżeli dotrzyma się takiej kolejności, można osiągnąć siłę, wytrzymałość i koncentrację umysłu. A to są właśnie te cechy, których zazwyczaj brakuje nam najbardziej. Jednym z ekspertów jest Oliwia Misztur – joginka-nomadka, uprawiająca tę formę jogi od 2008 roku.  „Za każdym razem gdy wchodzę na matę, poznaję lepiej siebie. W każdym nauczycielu znajduje ważną mądrość, w każdym uczniu widzę cennego nauczyciela” – twierdzi Oliwia.

Oliwia Misztur poprowadzi zajęcia z jogi Ashtanga 2 grudnia w Kinie Nowe Horyzonty. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 8:15. Bilet kosztuje 10 złotych, a wszystkie dochody zostaną przeznaczone na rzecz Izabeli Kowalskiej – podopiecznej Dolnośląskiej Fundacji Rozwoju Ochrony Zdrowia.


Autor: Igor Moroz
Zdjęcie: kinonh.pl