Od skromnych początków w warszawskim hotelu Mariott przez gale w coraz to większych arenach aż po wyjazd do Wielkiej Brytanii. KSW całymi latami pracowało na miano największej polskiej federacji MMA. Jednak dzięki wysokiemu poziomowi sportowemu, a także utworzonym wielkim gwiazdom jak Mamed Khalidov czy Mariusz Pudzianowski, organizacja Martina Lewandowskiego i Macieja Kawulskiego jest dziś uważana nie tylko za największą w Polsce, ale przez wielu także za największą w Europie.

KSW obchodzi w tym roku swój pierwszy wielki jubileusz i z tej okazji włodarze zadbali, by w karcie walk znalazło się kilka naprawdę głośnych nazwisk. Los nie ułatwiał im tego zadania, gdyż trzy główne walki musiały zostać zmienione przez kontuzje. Właściciele federacji dopilnowali jednak, by pomimo kilku wymuszonych roszad, gala nie straciła na jakości.

Miejsce gali: SSE Arena Wembley, Londyn

Catherine Costigan (6-2) vs Aleksandra Rola (2-0) — waga słomkowa do 52 kg

Rola uchodzi za zawodniczkę bardzo utalentowaną, która ma potencjał na wielkie sukcesy. W swoim rekordzie 28-latka ma już dwie wygrane walki, ale to będzie dla niej absolutny debiut przed tak wielką publicznością. Jej pochodząca z Irlandii rywalka jest bardziej doświadczona, a nawet stoczyła kiedyś walkę dla największej federacji MMA dla kobiet — Invicita. Jednakże Costigan przez ostatnie cztery lata walczyła tylko raz i jeśli Polka potwierdzi drzemiący w niej potencjał, Irlandka nie powinna mieć żadnych szans.

Typ: Rola

Dricus Du Plessis (12-2) vs Joilton Santos Lutterbach (30-7) — waga średnia do 84 kg

Du Plessis to jak dotąd jedyny człowiek w KSW, który potrafił pokonać Roberto Soldicia. Co prawda rewanż z Chorwatem przegrał, ale pokazał że umiejętności ma niemałe. Z pojedynku, który miał stoczyć na KSW 47 z Borysem Mańkowskim (19-8-1) wyeliminowała go kontuzja, dlatego teraz Afrykaner powraca wyjątkowo głodny walki. Jego brazylijsko-niemiecki rywal na brak oktagonowych emocji nie może narzekać, gdyż w przeciągu ostatnich dwóch lat stoczył aż osiemnaście walk. Na uwagę zasługuje jednak to, że ze wszystkich tych starć tylko jedno przegrał. Lutterbach chce z marszu wskoczyć do czołówki wagi średniej KSW i pokonanie Du Plessis z pewnością by mu to umożliwiło. Moim zdaniem jednak to reprezentant RPA pozostaje faworytem tego pojedynku

Typ: Du Plessis

Antoni Chmielewski (32-17) vs Jason Radcliffe (15-7) — umowny limit 90 kg

Każda szanująca się federacja ma swoje legendy. W KSW kimś takim zdecydowanie jest Chmielewski, który debiutował tu na gali KSW 2(!). Od tamtego czasu stoczył on dla Kawulskiego i Lewandowskiego 21 walk, jednocześnie będzie to jego 50-te starcie w całej karierze. Ten pojedynek będzie dla niego jednak także ostatnim, gdyż niezależnie od wyniku Chmielewski zakończy po nim swą długą przygodę z MMA. Rywal Polaka Jason Radcliffe znany jest z bardzo mocnego ciosu, gdyż większość wygranych walk kończył nokautując przeciwników. Będzie on dla Polaka sporym wyzwaniem zważywszy na fakt, że trzy ostatnie walki Antoniego skończyły się dla niego porażkami. Jednakże z pewnością będzie on mocno zdeterminowany, by w dobrym stylu pożegnać się z tym, co kocha.

Typ: Chmielewski

Damian Janikowski (3-2) vs Tony Giles (6-1) — waga średnia do 84 kg

Janikowski rozpoczął swoją karierę od trzech efektownych triumfów, przez co został okrzyknięty jednym z największych polskich talentów MMA. Ten obraz został jednak nieco rozmyty przez porażki z Michałem Materlą (27-7) i Aleksandarem Iliciem (12-2), które lekko zastopowały rozpędzonego wrocławianina. Tutaj warto jednak dodać, że choćby Mamed Khalidov swoją karierę rozpoczął od bilansu 3-3. Janikowski z pewnością talent ma ogromny. Teraz jednak musi wrócić na zwycięskie tory. Okazję ma świetną, gdyż jego rywal to bardziej celebryta niż wojownik. Giles znany w Wielkiej Brytanii jest głównie z telewizyjnego show Gypsy Next Door. Z kolei jego dotychczasowi rywale byli — za przeproszeniem — żałośni, stąd też nieźle wyglądający na pierwszy rzut oka rekord. Dla Polaka ta walka to tzw. sytuacja must-win. Ewentualna porażka nie przekreśli jeszcze jego kariery, ale może na długo ją zatrzymać.

Typ: Janikowski

Roberto Soldić (16-3) vs Michał Pietrzak (8-3) — catchweight do 80 kg

Chorwacki mistrz wagi półśredniej początkowo miał bronić swego pasa w starciu z czołowym zawodnikiem tej kategorii w Europie, Czechem Patrikiem Kinclem (22-9). Kontuzja łokcia zmusiła jednak jego rywala do wycofania się z tej walki na tydzień przed galą. W awaryjnym zastępstwie zakontraktowano Michała Pietrzaka, który walczył jak dotąd głównie w Babilon MMA. Jest to dość spore zaskoczenie, gdyż Polak póki co z nikim zbyt mocnym nie walczył i nawet na krajowym podwórku nie jest zbyt znany. Prawdopodobnie jednak włodarze KSW nie mieli zbyt wielkiego wyboru na zastępstwo. Tak czy inaczej zwycięstwo Pietrzaka byłoby jedną z największych niespodzianek w historii federacji, lecz prawdopodobnie Soldić znokautuje go i to dość szybko.

Typ: Soldić

https://platform.twitter.com/widgets.js

Norman Parke (27-6-1) vs Marcin Wrzosek (14-5) — walka o tymczasowy pas kategorii lekkiej do 70 kg

Kolejne walka, której skład zmieniła kontuzja. Pierwotnie rywalem Parke’a miał być Marian Ziółkowski, ale w wyniku urazu nowym pretendentem do tytułu został były mistrz kategorii piórkowej Marcin Wrzosek. The Polish Zombie przeszedł wagę wyżej po utracie pasa, pokonując jeszcze przedtem Krzysztofa Klaczka (12-6) na KSW 47. Kontrowersyjny Parke jest z kolei na fali, gdyż w trzech ostatnich walkach dla polskiej federacji odniósł trzy zwycięstwa, pokonując Łukasza Chlewickiego (14-8-1), Borysa Mańkowskiego (19-8-1) i Artura Sowińskiego (19-11). Dla reprezentanta Irlandii Północnej będzie to już trzecie podejście do zdobycia tytułu wagi lekkiej. Wcześniej na przeszkodzie stawał mu były mistrz Mateusz Gamrot (15-0). Teraz gdy Gamer zwakował pas i zawiesił karierę, tylko Wrzosek stoi między nim a upragnionym złotem. Oceniając realnie, to właśnie Parke jest faworytem tego starcia.

Typ: Parke

Tomasz Narkun (16-3) vs Przemysław Mysiała (23-9-1) — walka o pas kategorii półciężkiej do 93 kg

Po dwukrotnym pokonaniu legendarnego Mameda Khalidova (34-6-2), Narkun podjął nieudaną próbę podboju wagi ciężkiej. Pomimo najlepszych starań Polaka, na KSW 47 mistrz Phil de Fries (17-6) kompletnie go zdominował i wygrał na punkty. Teraz Żyrafa powraca do swej koronnej wagi, której tytułu nie bronił od przeszło dwóch lat. Na jego drodze stanie Przemysław Mysiała, mieszkający i od lat walczący w Wielkiej Brytanii. W swojej karierze toczył walki m.in. dla FEN, ACB czy Bellatora. W tej ostatniej federacji stoczył tylko jedno starcie, ale za to z byłym zawodnikiem Strikeforce King Mo Muhammedem Lawalem (21-9). Doświadczenie w KSW oraz duże umiejętności zawodnika każą postawić w tej walce na Narkuna, jednakże jego rywal swoje też już przewalczył, a poza tym ostatnią porażkę poniósł 6 lat temu.

Typ: Narkun

Main event: Phil de Fries (17-6) vs Luis Henrique (12-5) — walka o pas wagi ciężkiej do 120 kg

Kontuzje nie oszczędziły nawet głównej walki KSW 50 i z powodu urazu wycofać się musiał pogromca Karola Bedorfa (15-5), były zawodnik UFC Damian Grabowski (22-5). Włodarze federacji szybko jednak znaleźli następcę, którym został Brazylijczyk Luis Henrique, który na KSW 49 w świetnym stylu poddał gilotyną Michała Andryszaka (20-8). De Fries z kolei ostatnio podczas KSW 47 zniweczył plany podboju wagi ciężkiej Tomasza Narkuna. Anglik zapracował sobie na miano pogromcy Polaków, gdyż oprócz Narkuna pokonał także Andryszaka i Bedorfa, lecz mimo to pozostaje zdecydowanym faworytem tej walki. Przemawia za nim również fakt, że będzie on mógł liczyć na wsparcie londyńskiej publiczności w swoim kraju.

Typ: De Fries

https://platform.twitter.com/widgets.js

KSW 50 rozpocznie się 14 września o godzinie 19:00 w londyńskiej SSE Arenie Wembley. Gala transmitowana będzie w systemie PPV. Koszt to 40 zł.


Autor: Bartosz Królikowski
Zdjęcie: Instagram