Przed kierowcami wyjątkowy weekend. Grand Prix Chin będzie tysięcznym wyścigiem w historii Formuły 1. Kto zaprezentuje się najlepiej na wymagającym torze w Szanghaju? 

Grand Prix Chin zadebiutowało w kalendarzu w 2004 roku. Od tego czasu byliśmy świadkami wielu niezwykle interesujących wyścigów. To właśnie tutaj w 2007 roku Lewis Hamilton zaprzepaścił szanse na tytuł mistrza świata popełniając błąd na wjeździe do alei serwisowej. Często wyścigom towarzyszy również zmienna pogoda, która dodatkowo uatrakcyjnia zmagania.


Czas świętowania

Właściciele F1 – Liberty Media od dłuższego czasu przypominali, że wielkimi krokami zbliżamy się do tysięcznego wyścigu w historii. Z pewnością można spodziewać się bogatej medialnej oprawy i wielu znanych osobistości w padoku. Walka na torze będzie jednak tak samo zacięta jak podczas każdego innego Grand Prix.


Mercedes znowu przechytrzy Ferrari?

Sytuacja na czele stawki jest bardzo interesująca. W Bahrajnie Ferrari miało przewagę nad Mercedesem, jednak błędy Sebastiana Vettela i awaria w bolidzie Charlesa Leclerca pozbawiła włoski zespół szans na zwycięstwo. Z okazji skorzystali kierowcy Mercedesa, którzy zaliczyli drugi dublet w tym sezonie. Trudno wyrokować, który zespół będzie miał szybszy samochód w Chinach. W ubiegłym roku lepiej spisywało się tu Ferrari i tym razem może być podobnie. Ich samochód osiąga bardzo dobre prędkości maksymalne, a tor w Szanghaju ma jedną z najdłuższych prostych ze wszystkich obiektów znajdujących się w kalendarzu. Jeśli ekipa z Maranello uniknie problemów technicznych, możemy być świadkami ich pierwszego zwycięstwa w tym sezonie.

Bałaganu w Williamsie ciąg dalszy

Grand Prix Chin nie przyniesie żadnych zmian jeśli chodzi o zespół Roberta Kubicy. Williams publicznie oświadczył, że bolidy ich kierowców różnią się od siebie i jest to różnica nie niekorzyść polskiego kierowcy. Elementem, który ma odróżniać oba samochody jest podłoga. Niestety, brytyjska ekipa wciąż nie ma możliwości wymiany wadliwych części i Kubica prawdopodobnie pojedzie tym samym bolidem, który skutecznie uniemożliwiał mu szybką jazdę w Bahrajnie. Należy się spodziewać, że George Russell znowu okaże się szybszy od krakowianina, jednak oba Williamsy znowu dojadą do mety na szarym końcu.

McLaren postraszy Red Bulla?

Od początku sezonu imponuje tempo McLarena. Szóste miejsce Lando Norrisa w Bahrajnie było sporym zaskoczeniem, jednak brytyjski zespół ma apetyt na więcej. W sprzyjających okolicznościach, w ich zasięgu może być nawet Red Bull, który narzeka na swoją konstrukcję i poprawy osiągów spodziewa się dopiero za dwa wyścigi. Max Verstappen potrafi robić coś z niczego i w dwóch pierwszych wyścigach był blisko czołówki, jednak Pierre Gasly ma ogromne problemy. Jeśli kierowcy McLarena utrzymają tempo z poprzedniego weekendu wyścigowego to przynajmniej jednego Red Bulla powinni wyprzedzić.

Plan weekendu

Piątek 12 kwietnia:
I trening: 04:00
II trening: 08:00

Sobota 13 kwietnia:
III trening: 05:00
Kwalifikacje: 08:00

Niedziela 14 kwietnia:
Wyścig: 08:10


Autor: Grzegorz Krawczyk
Zdjęcie: Instagram