Dominacja Juventusu na Półwyspie Apenińskim trwa w najlepsze. Stara Dama po raz ósmy z rzędu została mistrzem Włoch. Znacząco pomógł jej w tym Cristiano Ronaldo, dla którego ten tytuł oznacza kolejny indywidualny rekord. 

Juventus był zdecydowanym faworytem do wygrania ligi. Ich największym rywalem miało być Napoli, jednak zespół Carlo Ancelottiego nie mógł się równać z turyńczykami, którzy zdominowali rozgrywki od samego początku.

Nieosiągalni

Bianconeri nie imponowali stylem gry. Zachowawcza, często nudna piłka prezentowana przez zawodników Massimiliano Allegriego mogła uśpić postronnego kibica. Juventus wygrywał po męczarniach, ale sukcesywnie dopisywał na swoje konto kolejne zwycięstwa. Dopiero w 9. kolejce piłkarze Starej Damy stracili pierwsze punkty, remisując u siebie z Genoą. Wrócili na zwycięską ścieżkę i zdołali wygrać kolejne osiem meczów z rzędu. Pierwszej porażki turyńczycy doznali dopiero w 28. kolejce (0:2 z Genoą). Mistrzostwo zapewnili sobie na pięć kolejek przed końcem, wygrywając u siebie z Fiorentiną. Obecnie mają 20 punktów przewagi nad drugim w tabeli Napoli.

Odrodzenie

Klub, który obecnie dominuje w Serie A, jeszcze kilkanaście lat temu w ogóle tam nie grał. Juventus został zdegradowany do Serie B w 2006 roku w związku z aferą korupcyjną i musiał budować swoją potęgę od nowa. Stara Dama wróciła do najwyższej klasy rozgrywkowej już po jednym sezonie i od razu zajęła III miejsce. Pierwsze mistrzostwo po powrocie turyńczycy zdobyli w sezonie 2011/2012. Od tego czasu są niepokonani na Półwyspie Apenińskim.

Ronaldo bije kolejne rekordy

Zdobycie Scudetto było wyjątkowe również dla Cristiano Ronaldo. Portugalczyk dołączył do Juventusu latem ubiegłego roku za kwotę 100 milionów euro. Celem było utrzymanie dominacji na krajowym podwórku oraz podbicie Europy. W Lidze Mistrzów się nie udało, jednak zdobywając mistrzostwo Włoch, Ronaldo stał się pierwszym piłkarzem, który wygrywał ligę w Anglii, Hiszpanii i we Włoszech.


Ronaldo wciąż walczy o koronę króla strzelców. Portugalczyk ma na swoim koncie 19 goli i do prowadzącego w klasyfikacji Fabio Quagliarelli traci 3 bramki. Do końca sezonu pozostało pięć kolejek.


Autor: Grzegorz Krawczyk
Zdjęcie: Instagram