Pora na ostatnie rewanżowe spotkania 1/8 finału Ligi Mistrzów. Dowiemy się jak będzie wyglądała lista wszystkich ćwierćfinalistów. W trzech meczach czeka nas ekscytująca walka o awans.

W zeszłym tygodniu nie brakowało sensacji. Okoliczności, w jakich awansował Manchester United oraz Ajax będziemy pamiętali jeszcze długo. Czy we wtorek i środę staniemy się świadkami kolejnych niespodzianek?

Juventus – Atletico Madryt

W Turynie dojdzie do starcia pomiędzy Juventusem a Atletico. W pierwszym spotkaniu madrytczycy pokonali Stara Damę dzięki bramkom Jose Marii Gimeneza oraz Diego Godina. Zawodnicy Diego Simeone zagrali świetnie i mieli szansę żeby jechać na rewanż z jeszcze większą zaliczką. Juventus na własnym terenie spróbuje odrobić straty. W ostatnich meczach ligowych obie drużyny zanotowały zwycięstwa. Mistrz Włoch pewnie wygrał z Udinese 4:1, a Atletico pokonało Leganes 1:0. Massimilliano Allegri przed wtorkowym spotkaniem dał odpocząć liderom – Cristiano RonaldoMario Mandžukićowi, a Paulo Dybala pojawił się na boisku dopiero w 72. minucie. U Hiszpanów nie zagrali Alvaro Morata, Diego Godin i Koke. W europejskich pucharach mistrzowie Włoch przegrywali w pierwszym spotkaniu na wyjeździe 32 razy i w 18 przypadkach nie udało im się odrobić strat. Ostatni raz zdarzyło się to w półfinale Ligi Europy 2013/2014 przeciwko Benfice Lizbona (1:2 w Lizbonie, 0:0 w Turynie).


Manchester City – Schalke 04

Schalke przegrało z Manchesterem City 2:3 w pierwszym spotkaniu. Do awansu do następnej rundy, niemiecki zespół potrzebuje cudu. Drużyna Pepa Guardioli obecnie jest w świetnej formie, a zespół Domenico Tedesco wręcz przeciwnie. W ostatnich spotkaniach Bundesligi z Mainz, Fortuną Dusseldorf i Werderem Brema wicemistrz Niemiec nie zdobył żadnego punktu, tracąc przy tym aż jedenaście bramek. Schalke jest na 14. miejscu w tabeli i grozi im spadek. Ostatni raz na własnym boisku, City przegrało z niemiecką drużyną w 2013 roku. Wtedy Bayern Monachium wygrał na The Etihad 3:1, jednak trudno sobie wyobrazić, że Schalke stać na powtórkę tego wyniku.


Bayern Monachium – Liverpool

Na Anfield Road padł bezbramkowy remis. W rewanżowym spotkaniu faworytem jest drużyna z Monachium, jednak Liverpool jest w stanie zaskoczyć gospodarzy. W pierwszym spotkaniu The Reds zaprezentowali się lepiej od przeciwnika. Drużyna Jürgena Kloppa miała kilka świetnych okazji do zdobycia gola, ale brakowało skuteczności. Bayern zagrał ostrożnie, szukał szczęścia w kontrataku. Historia przemawia na korzyść monachijczyków. Liverpool nigdy nie strzelił bramki na Allianz Arenie w oficjalnych meczach. Bayern może awansować do ćwierćfinału po raz ósmy z rzędu. Ostatni raz w 1/8 finału odpadli z Interem Mediolan w 2011 roku. Liverpool ma dobre statystyki z niemieckimi drużynami – 14 zwycięstw i tylko 2 porażki. Ostatnia z nich miała miejsce w 2002 roku, gdy Anglicy ulegli Bayerowi Leverkusen 3:4.


Barcelona – Lyon

Barcelona niespodziewanie zremisowała z Lyonem na Stade de Lumieres 0:0. W meczu we Francji dobrze spisali się bramkarze obu drużyn. W rewanżu drużyna Ernesto Valverde będzie faworytem, ale Olympique z pewnością powalczy o awans. W 1/8 finału Ligi Mistrzów 2008/2009, Duma Katalonii pokonała Lyon 6:3 w dwumeczu. Francuzi nigdy w swojej historii nie pokonali Barcelony.


Autor: Roman Kotliar
Zdjęcie: Twitter