Nagość, tematy tabu i szokujące zdjęcia – elementy przynoszące sukces producentom reklamowym. Chociaż w dzisiejszym świecie jesteśmy przyzwyczajeni do wielu kontrowersji, to nadal czujemy niesmak, gdy na ulotkach lub banerach znajduje się roznegliżowana kobieta zachęcająca nas do kupna perfum. Czasami wystarczy jeden szczegół, aby zwrócić uwagę milionów odbiorców, a tym samym przyczynić się do wzrostu popularności danej marki.

Szokują seksualnością, chorobą i poniżaniem kobiet. Emocje wywołują nawet po latach.

H.I.V. POSITIVE, 1993
Kampania United Colors of Benetton, której celem było zwrócenie uwagi na rażące problemy, jakimi były w tamtych czasach HIV oraz AIDS. Włoska marka stworzyła plakaty, które pokazywały cierpienia osób zmagających się na co dzień z chorobą. Nawoływała również do dbania o siebie i zabezpieczania się podczas stosunków seksualnych. Jeden z plakatów pokazywał umierającego w łóżku Davida Kirby i opłakującą go rodzinę, inny, fragment pośladka z tatuażem ”H.I.V. POSITIVE”. Inspiracją dla twórców był amerykański uczeń, który wytatuował sobie na ramieniu identyczny napis, aby sprzeciwić się problemowi, jakim było wtedy rozprzestrzeniające się AIDS. Kampania przez swoją bezpośredniość wzbudzała wiele kontrowersji, dlatego w niektórych krajach została zakazana.

 


Public Enemy, 2003
Mario Testino specjalnie dla Gucciego zrealizował kampanię, która nie mogła obejść się bez echa. Aby uchwycić w jak najlepszy sposób najnowszą kolekcję marki, zastosował on pikanterię, nagość i obrazy związane z seksualnością. Najbardziej szokującym elementem była ukazana dolna część ciała modelki, Carmen Kass, wraz z charakterystycznym ”G” wyciętym w miejscu intymnym z włosów łonowych. Większość osób uznała to za niestosowne i poniżające dla kobiet, a reklamę w późniejszym czasie wycofano z mediów.


Fashion Junkie, 2007
Włoska marka Sisley stworzyła kampanię reklamową, którą odbiorcy głośno skrytykowali. Promując nową kolekcję ubrań, na jednej z fotografii zaprezentowano dwie młode kobiety, które ”wciągają” białą sukienkę. Na pierwszy rzut oka wygląda to jak zażywanie narkotyków. Dopiero po chwili konsument dostrzega ubranie. To tak, jakby producent nawoływał do przyjmowania używek. Ciężko doszukiwać się ukrytego sensu odnoszącego się do ubrań, kiedy od razu wzrok przyciąga biały proszek i zatracone w nim prawdopodobnie nastolatki. Grupa Benetton, do której należy Sisley, wydała oświadczenie, że nie ma powiązań w wypromowaną reklamą.


UnHate, 2011
Kampania reklamowa włoskiej firmy odzieżowej United Colors of Benetton. Świat wrzał na jej temat. Zdjęcia prezentujące znane osoby w pocałunku wzbudzały wiele emocji. Mimo że wszystko zostało stworzone w programie graficznym, to widok papieża Benedykta XVI wraz z imamem Ahmedem el Tajebem muskających się ustami budził niesmak. Przykładów było kilka, zazwyczaj przedstawiano osoby, które reprezentowały odmienne poglądy, religię lub status społeczny. Autor chciał promować w ten sposób miłość, pokój i nawoływał do wyzbycia się nienawiści. Pokazywał, że nie boi się podejmować tematów tabu. Watykan był oburzony – nakazał usunąć reklamę pod groźbą złożenia sprawy do sądu. W oczach społeczeństwa firma często była odbierana jako ta, której zależy wyłącznie na skandalu. Jak się okazało, był to strzał w dziesiątkę, ponieważ kampania podniosła w ten sposób zyski ze sprzedaży swoich kolekcji.

reklama, benetton, kampania, papież


Victim of Beauty, 2012
Redaktorzy bułgarskiego magazynu ”12” umieścili w jednym ze swoich artykułów zdjęcia kobiet wykreowanych na pobite, zranione i posiniaczone. Na ich twarzach znajdowały się głębokie rany od poparzeń, uderzeń i zadrapań. W ten szokujący sposób autorzy chcieli zwrócić uwagę na piękno w każdej postaci. Artystyczne fotografie przyciągające wzrok wywołały ogromne oburzenie. Producentom zarzucono, że nawołują oni do przemocy wobec kobiet. Sami redaktorzy naczelni całkowicie się temu sprzeciwiali. Twierdzili, że celem było jedynie zaprezentowanie czegoś niepowtarzalnego, przyciągającego uwagę odbiorcy.


Commit to Something, 2017

Sieć klubów fitness ”Equinox” stworzyła projekt, w którym odniosła się przede wszystkim do ważnych zagadnień kulturowych związanych z samorealizacją i człowieczeństwem. Marka na zdjęciach umieściła fragment brzmiący: ”To nie fitness, to życie”. Celem było zmotywowanie do odkrycia swojego wewnętrznego potencjału niezależnie od tego, kim jesteśmy. Twórcy nakłaniali, aby nie unikać zobowiązań niezależnie od wyboru. Obrazami przekazywali osobiste historie, czasem intymne sfery ludzkiego życia. Bez kontrowersji nie obeszło się zdjęcie przedstawiające kobietę na tle ekskluzywnej restauracji, która karmi piersią dwójkę noworodków. Fotografia odsłaniała intymną sferę macierzyństwa i kobiecości, co spowodowało sprzeciw części społeczeństwa.

Autor: Adrianna Świątkowska
Zdjęcia: z kampanii promocyjnych produktów