Kolorowe peruki, cekiny i brokat – to symbole karnawałowego przyjęcia. Nie zawsze możemy sobie pozwolić na takie szaleństwo, dlatego warto spróbować wyglądać inaczej niż zwykle. Co w tym roku jest najbardziej modne? I jak dobrze wyglądać na każdej imprezie?

Karnawał kojarzony głównie z czasem zabawy, ucztowania i biesiadowania, po staropolsku zwany zapustami. W średniowieczu miał pełnić funkcję dydaktyczną, ukazującą prawdziwy obraz świata grzechu. Jednak dla większości bogatych rodzin w tamtych czasach, była to tzw. giełda małżeńska, na których panny z dobrych domów mogły znaleźć przyszłego męża. Tradycja się zmienia i teraz każdy z nas obchodzi karnawał inaczej. Niewątpliwie jest to moment rozluźnienia i chwila na odrobinę szaleństwa. W tym roku Karnawał obchodzimy do 14 lutego 2018 roku (czyli przed nami ostatni weekend karnawału). Jest to taki czas w roku kiedy możemy znaleźć nietypowe imprezy i przebrać się za kogo tylko chcemy.

Strój oraz makijaż powinny przykuwać uwagę. Jednak to nie oznacza braku elegancji. Istnieje cienka granica między szalonym i stylowym strojem a kiczem. Trzeba uważać, żeby nie przesadzić, a z drugiej strony oddać się odrobinę nutce kreatywności. Najlepiej postawić na mocny makijaż oczu, ponieważ najbardziej przykuwa uwagę i wygląda najbardziej zmysłowo. Makijażyści twierdzą, że smokey eye w odcieniach bordo to gorący trend sezonu. Znajdziemy go m.in. w sylwestrowej kolekcji Artdeco – The Art of Beauty. Do tego kreska, nie musi być klasycznie czarna, można spróbować z diamentową, taką znajdziemy m.in. w kolekcji Avon – Avon True. Co do ust, to przez cały rok hitem nr 1 były matowe odcienie i to się nie zmienia również w tym wypadku. Stawiajmy na odważne barwy, takie jak czerwień czy burgund. Możemy też nałożyć na usta brokat – to jeden z najgorętszych trendów w tym sezonie. Jednak z matowymi szminkami coraz bardziej konkurują te metaliczne. Dla bardziej odważnych można wypróbować, na pewno będziecie najbardziej błyszczeć spośród wszystkich gości. Metaliczną kolekcję wypuściła ostatnio firma Golden Rose.

Wiadomo, że jak karnawał to błysk, czyli cekiny i metaliczne materiały, nawiązujące do lat 80. i 90. Metaliczny połysk połączony z klasycznymi fasonami prezentowali na wybiegach m.in. Yves Saint Laurent, Paco Rabanne i Chanel. Z mody wciąż nie wychodzą welurowe i aksamitne sukienki zwłaszcza w takich kolorach jak: zieleń czy bordo. A jak dołożymy do tego kabaretki i kozaki czy botki, to możemy się poczuć jak prawdziwe fashionistki. Delikatniejszy wygląd można uzyskać dzięki tiulowym i koronkowym sukienkom, które również wróciły do łask w ten karnawał. Jeżeli chodzi o krój, to najmodniejsze są asymetryczne i wycięte kreacje, np. na biodrach czy klatce piersiowej oraz geometryczne kształty. Miłośniczki długich sukien nadal mogą się nimi cieszyć, gdyż takie stroje chyba zawsze będą pożądane na blach karnawałowych. Jeżeli chodzi o dodatki, to warto postawić na duże, przyciągające uwagę, kolorowe kolczyki lub na masywne, duże naszyjniki. Fryzury lepiej, żeby pozostały proste i klasyczne, np. warkocz, rozpuszczone i wyprostowane lub koński ogon. W kwestii butów również można poszaleć. Liczą się już nie tylko błyszczące szpilki, lecz również kozaki w żywych kolorach lub aksamitne szpilki. Na wierzch najlepsze będą: długa marynarka lub futerko. Jeżeli jednak kogoś przeraża cała ta wariacja, to spokojnie. Klasyczna mała czarna nigdy nie wychodzi z mody i sprawdza się na każdej imprezie.

Silver jumpsuit embroidered with sequins seen on @micarganaraz at the #CHANELHauteCouture show

A post shared by CHANEL (@chanelofficial) on

 


Autor: Adrianna Machalica
Zdjęcia: instagram