Południe Wielkopolski to nie jednolite niziny, pełne pól z pyrami. To obszar, na którym często, gęsto można trafić do miejsc, które niosą ze sobą ciekawą historię, oferując jednocześnie miejsce do odpoczynku.

Jednym z takich miejsc jest Antonin – wieś położona w powiecie ostrowskim, przez którą przejeżdża się wybierając się z Wrocławia do Ostrowa Wielkopolskiego. Liczy sobie ona około 500 mieszkańców i daje możliwość skorzystania z pobliskiego kąpieliska oraz domków kempingowych. Wszystko w ramach Parku Krajobrazowego Dolina Baryczy, przez co swój wyjazd można spędzić nie tylko smażąc tyłek na plaży.

Opcja pierwsza to długie spacery po okolicznych lasach. Choć nie spotka się tutaj widoków rodem z Bieszczad, ale taka wycieczka jest idealną okazją do wyciszenia się, wyłączenia myśli i czerpania z tego co nas otacza.

Minione lato nie oferowało jednak pogody idealnej na plażing. Co robić w Antoninie, gdy pogoda nie dopisze? Przede wszystkim warto zwiedzić tutejszy pałac myśliwski książąt Radziwiłłów. Miejsce odpoczynku znanego rodu po gonitwach w okolicznych lasach zawsze pełne było muzyki. W środku znajduje się sala koncertowa, w której można było kiedyś słuchać samego Fryderyka Chopina. Ten odwiedzał pałac dwukrotnie – w latach 1827 oraz 1829. Do dziś, jeśli wybierasz się na odpoczynek we wrześniu, masz szansę trafić tam podczas Międzynarodowego Festiwalu „Chopin w barwach jesieni”. Sam pałac otoczony jest uroczym parkiem w stylu angielskim, który idealnie nadaje się na spacery.

Antonin to miejsce po prostu warte odwiedzenia. Niekoniecznie na cały tydzień, chyba, że trafi się słoneczna pogoda i jest się fanem opalanka. Jest to z kolei idealne miejsce na weekendowy wypad, podczas którego odkryjesz jego historię i się wyciszysz.

 


Autor: Patryk Rudnicki