Przy placu Bema powstała nietuzinkowa kawiarnia z papugami w roli głównej. Od soboty w Parrot Coffee czeka na gości dwóch bohaterów tego miejsca – Jon i Pablo. W ich towarzystwie można napić się tu kawy, zjeść śniadanie czy deser.

Jak przyznaje właściciel kawiarni, Mateusz, pomysł na działalność wyniknął z wieloletniej pasji. Chciał połączyć ją z pracą.

– Papugi to moje hobby od czasów dzieciństwa – mówi. – Pierwszą, aleksandrettę, dostałem w wieku dziesięciu lat. Teraz została już w domu.

W trakcie studiów Mateusz czekał na wyklucie się Jona – indonezyjskiej lory wielkiej. Niebawem skończy pięć lat. Nieco młodszy Pablo, który urodził się w Nowej Gwinei, ma dwa lata i jest arą araruną. Mimo różnic dzielących oba ptaki, nauczyły się one ze sobą funkcjonować. Niewielki Jon jest otwartą i towarzyską papugą, która chętnie pozuje do zdjęć i nawiązuje interakcje z gośćmi. Nie ma oporów, by bawić się ze zdecydowanie większym Pablo. Ten jest natomiast bardziej uczuciowy i delikatny. Mateusz poświęcił na wychowanie swoich podopiecznych dużo czasu.

 

– W kawiarni czują się naprawdę dobrze – podkreśla właściciel. – Mają tutaj swój kąt i sporo zabawek. Myślę, że takie rozwiązanie sprawdza się lepiej, niż gdyby papugi miałyby latać po terenie całej kawiarni.

Mówiąc o Parrot Coffee, nie spośób nie wspomnieć o kawie Kolumbia. Pochodzi z wrocławskiej palarni, a jej ziarna są zbalansowaną mieszanką zbiorów etiopijskich i brazylijskich. Ceny wahają się od 6 do 14 złotych. W kawiarni można również skusić się na kanapki, desery i ciasta, a właściciel zapowiada, że oferta będzie poszerzana i tworzona wedle potrzeb gości. Parrot Coffee będzie otwarta codziennie. Od powniedziałku do piątku będzie czynna od 7 do 21, a w weekendy – od 10 do 21.

Goście kawiarni mogą być zaskoczeni, gdy w trakcie spotkania ze znajomymi do ich rozmowy wtrąci się jeden z mieszkańców klatki. Jon zna około czterystu słów i potrafi nawet wypowiadać całe zdania. Mateusz opisuje go jako ptaka z charakterem, który odzywa się, kiedy tylko ma na to ochotę. Pablo jest nieco bardziej ułożony i chętnie bawi się za jedzenie.

„Brawo” – krzyknęła papuga z zielonym upierzeniem.

 


Autor i zdjęcia: Marcin Obłoza