Radujmy się! Pandy wielkie nie są już zagrożone wyginięciem! UNESCO oficjalnie uznało, że na wyginięcie one są tylko narażone. Dlatego razem z całym światem świętujmy, obchodząc Dzień Pandy. 

Wydawać by się mogło, że o pandach wiemy już wszystko. Przecież chyba każdy z nas widział je w jakimś programie przyrodniczym, albo ma jej podobiznę na koszulce czy kubku. Wiemy, że jedzą babus, są uroczo niezdarne i powolne… no i, że są zagrożone wyginięciem. Chociaż ostatnio ten status nieco uległ zmianie, co zresztą powinniśmy dzisiaj świętować. Jak by nie było 16 marca to Międzynarodowy Dzień Pandy. Dlatego też dzisiaj zdradzę wam kilka sekretów na temat tych cudownych miśków… albo jeden, ale duży. Przygotujcie się na szok, niedowierzanie i zniszczone dzieciństwo, bo pandy są wszystkożerne. To znaczy, że jedzą też mięso.

Urocze zwierzątko prosto z horroru

To pewnie zabrzmiało groźnie, ale nie martwcie się. To nie tak, że wasze przypuszczenia odnośnie pand są zupełnie mylne. One naprawdę jedzą bambus. Bardzo dużo bambusa. Nawet do 40 kilogramów (tak, KILOGRAMÓW) dziennie. Nie chodzi jednak o to, że jest żarłokiem. Po prostu jej żołądek słabo trawi rośliny. Jak by nie było, panda jest niedźwiedziem. Jest mięsożerna. Czasem nawet chrupnie sobie jakiegoś gryzonia czy ptaka. Chociaż o tym się za często nie mówi. W końcu nikt z nas nie chce słyszeć, że pandy to nie do końca wegetarianie, a nawet jeśli nimi są, to tylko z lenistwa. No i lepiej nie wyobrażać sobie pandy z zakrwawionym pyszczkiem, delektującej się jakąś myszą. Przecież to by było co najmniej niemoralne!

Teraz na poważnie

Pandy nie są wygłodniałymi drapieżcami z horrorów, chociaż pewnie mogły by być.  Zwyczajnie są zbyt leniwe, żeby polować. Zjedzą, co im się da, bo zwyczajnie nie chce im się samemu polować. Nawet do reprodukcji trzeba je bardzo zachęcać, bo te leniuchy zamiast tego wolą sobie zwyczajnie poleżeć. Dlatego nie przejmujcie się specjalnie tym, że jakaś panda może komuś zrobić krzywdę. O ile bowiem móc to by mogła, to raczej jej się nie będzie chciało.

Pandy przestały być zagrożone

W tegoroczny Międzynarodowy Dzień Pandy zdecydowanie mamy, co świętować. Pandy oficjalnie przestały być zagrożone wyginięciem. Teraz już są tylko na to „narażone”. To nadal nie brzmi dobrze i, powiedzmy sobie szczerze, nie bez powodu. W sumie ich liczebność na wolności nie przekroczyła 1900 osobników, ale jest lepiej niż było. Jakiś czas temu za zabicie pandy groziła kara śmierci. Chiński rząd uznawał, że skoro ludzi jest dużo – można ich zabijać, a pand szkoda… Nie oszukujmy się, pand naprawdę jest szkoda. Są takie duże, mięciutkie, kochane i bambusożerne. Prawie bambusożerne. Mam wrażenie, że właśnie zniszczyłam dzieciństwo sporej grupie ludzi.

Jak świętować Międzynarodowy Dzień Pandy

Poza oczywistościami takimi, jak wpłacenie pieniędzy na organizacje ratujące nasze kochane miśki, to w święcie pand najlepsze jest to, że… nie musicie nic robić. Serio. Zupełnie nic. Nie ma jakiejś obowiązkowej choinki, czy malowanych jajek. Możesz się obijać przez cały dzień zupełnie, jak panda. No i wcale nie musisz pościć. W końcu one też tego nie robią. Chociaż tak sobie myślę… fajnie by było, gdybyśmy tego dnia wszyscy, jak jeden mąż założyli ulubione koszulki z nadrukiem z pandą. Ja już swoją mam, a Wy?


Autorka: Marta Ziółkowska
Zdjęcia: Instagram