WKS Śląsk Wrocław przegrał u siebie z R8 Basket AZS Politechniką Kraków 77:89. Wrocławianie prowadzili przez niemal cały mecz, dając wyrwać sobie zwycięstwo w ostatniej kwarcie. Podopieczni trenera Radosława Hyżego odnotowali tym samym trzecią porażkę z rzędu.

Zawodnicy Śląska Wrocław bardzo dobrze rozpoczęli spotkanie. W trzeciej minucie pierwszej kwarty Maciej Krakowczyk trafił zza łuku i Ślązacy prowadzili 14:6. Na minutę przed końcem tej części gry Tomasz Żeleźniak rzucił z półdystansu i było już 23:10. Skuteczny atak, widowiskowa gra i przede wszystkim świetna obrona – dzięki tym składowym WKS po pierwszej kwarcie prowadził 23:12.

Drugą kwartę otworzyli strzelcy wyborowi: Michael Hicks trafił trójkę, Marcin Bluma odpowiedział tym samym. Kolejne akcje rozgrzewały trybuny, a zawodnicy z Wrocławia dbali zarówno o efektywność, jak i efektowność. Adrian Mroczek-Truskowski trafił z dwutaktu i Śląsk prowadził trzynastoma punktami. Wtedy jednak obudzili się zawodnicy z Krakowa. Sześciopunktowy zryw i na tablicy wyników było już tylko 30:23. Trener Hyży poprosił o czas. Przerwa na ochłonięcie pomogła. Bluma rzucił spod kosza. Szansę na odrabianie strat dał AZS-owi Jakub Załucki rzucając dwie trójki w odstępie 30 sekund. Nietrafiane osobiste Śląska i skuteczna gra zza łuku Politechniki – taka była druga kwarta, zakończona wynikiem 39:33.

Piętnastominutową przerwę z zawodnikami niestety lepiej wykorzystał trener gości Rafał Knap. To oni wyszli bardziej zmotywowani, skuteczni i rządni wygranej. Knap musiał porozmawiać ze swoim liderem, Michaelem Hicksem, bo Amerykanin z polskim paszportem w pierwszej połowie rzucił ledwie 6 punktów.

W czwartej minucie trzeciej kwarty Bluma wespół z Janem Grzelińskim szybką kontrą rozpracowali obronę rywala i doprowadzili do wyniku 49:40. To było jednak ostatnie tak wysokie prowadzenie gospodarzy w tym meczu. Goście w niecałe cztery minuty rzucili jedenaście punktów i wyszli na prowadzenie 49:51. Wtedy też zaczęła się gra punkt za punkt, a w wymianie ciosów najaktywniej uczestniczyli Krakowczyk i Hicks. Ostatecznie to miejscowi prowadzili po trzeciej kwarcie 58:56.

Kolejna kwarta – kolejne otwarcie rzutami z dystansu. Najpierw Jakub Musiał rzucił daleką „dwójkę”, Hicks odpowiedział „trójką”. Musiał jednak nie pozostał mu dłużny i trafił swój rzut zza łuku. Mecz był wyrównany do piątej minuty kwarty, kiedy to fatalną serię nieskuteczności zanotowali zawodnicy Radosława Hyżego. Musiał trafił trójkę i na tablicy widniał remis 68:68… po tym znów przyszła seria 13:0 dla drużyny z Krakowa. Niesamowite minuty rozgrywał Hicks, któremu do kosza wpadała niemal każda piłka, a zespół grał na niego. Ostatecznie zdobył w czwartej kwarcie 16 punktów (4 razy za 3 pkt), a mecz zakończył się wynikiem 77:89.

Bohaterem meczu został Michael Hicks. Amerykanin zdobył łącznie 27 punktów (21 w drugiej połowie). Marcin Nowakowski dołożył 22 oczka, 6 zbiórek i 5 asyst. Dla wrocławian 19 punktów rzucił Jakub Musiał.

Kibice zgromadzeni w hali wrocławskiego AWF-u przeżyli swoiste deja-vu. W poprzednim meczu z Polonią Leszno miejscowi też prowadzili przez większość meczu, też dobrze weszli w mecz i też zawiedli w końcówce. Gdyby tylko Śląsk Wrocław grał dwie, lub trzy kwarty, byłby znacznie wyżej w tabeli, a tak z bilansem 5-8 plasuje się w środku tabeli. Krakowianie natomiast przed sezonem zapowiadali walkę o awans i tym zwycięstwem przybliżyli sie do lidera ze Stargardu. Mając tak wyśmienitego zawodnika, jak Hicks mogą mierzyć wysoko. Wrocław gra ładnie, gra widowiskowo, nie potrafi jednak punktować faworytów. Teraz zawodników z Dolnego Śląska czeka seria meczów wyjazdowych. Do swojej hali Śląsk wróci dopiero przed świętami (dokładny termin nie jest jeszcze znany).

 


WKS Śląsk Wrocław – R8 Basket AZS Politechnika Kraków 77:89

Śląsk: Musiał(19 punktów), Pławucki(11), Krakowczyk(10), Mroczek-Truskowski(9), Żeleźniak(8), Michałek(8), Bluma(7), Dziewa(3), Grzeliński(2).

Politechnika: Hicks(27), Nowakowski(22), J.Załucki(17), Pełka(8), Hlebowicki(7), Malczyk(6), A.Załucki(2), Dłuski(0).

 


Autor: Dawid Paluch
Zdjęcie: WKS Śląsk Wrocław