W 18. kolejce LOTTO Ekstraklasy Śląsk Wrocław przegrał z Lechią Gdańsk 1:3. Punkty zapewnili gospodarzom byli piłkarze WKS-u: bracia Marco i Flavio Paixao. Wrocławianie doczekali się gola Łukasza Madeja w końcówce meczu, ale wcześniej dwukrotnie trafiali w poprzeczkę, a Marcin Robak nie wykorzystał rzutu karnego.

Idzie zima, kibiców na stadionie coraz mniej (nieco ponad 8 tysięcy), a niektórzy piłkarze sprawiali wrażenie, że zapadli w sen zimowy. Szczególnie monotonnie było na początku spotkania. Obie ekipy bardzo zachowawczo rozgrywały piłkę w środku boiska. W 5. minucie pierwszy, aczkolwiek za lekki strzał oddał Jakub Kosecki. Na linii czuwał jednak bramkarz Lechii, Dusan Kuciak. Gospodarze dopiero po kwadransie przeprowadzili pierwszą, ale za to bardzo groźną akcję na bramkę Śląska. Peszko wrzucił piłkę z lewej strony na głowę Marco Paixao, ale na raty bardzo dobrze bronił Jakub Słowik. Bramkarz Śląska ponownie znalazł się w podstawowym składzie, po tym, jak uratował zwycięstwo z Zagłębiem w poprzedniej kolejce. W 18. minucie szczęście uśmiechnęło się do wrocławian. Po uderzeniu Michała Chrapka, piłkę ręką w polu karnym zatrzymał Jakub Wawrzyniak i sędzia Szymon Marciniak podyktował jedenastkę. Marcin Robak zdecydował się na strzał w prawy róg. Na jego nieszczęście, Kuciak sparował piłkę na rzut rożny. Lechia szybko zapomniała o gorszych momentach w swoim wykonaniu i ruszyła do ataku. W 35. minucie kolejny raz wykazał się Słowik, tym razem końcówkami palców broniąc płaski strzał M. Paixao. Portugalczyk nie poddał się jednak i pięć minut później świętował swojego dwunastego gola w sezonie. Napastnik wygrał pojedynek główkowy z byłym kolegą z zespołu, Piotrem Celebanem, i posłał piłkę w prawy róg bramki.

Druga połowa zaczęła się lepiej dla piłkarzy Lechii, wyraźnie pobudzonych pierwszym golem. Gospodarze kolejny raz mieli szczęście w obronie – tym razem piłka posłana przez Chrapka z woleja odbiła się od poprzeczki. Kilka minut później, w 54. minucie, gdańszczanie wywalczyli rzut karny. Celeban dotknął piłkę ręką, a Flavio Paixao bez zastanowienia strzelił w środek bramki. Mecz uciekał Śląskowi spod kontroli. Na reakcję wrocławian trzeba było czekać aż do 70. minuty, kiedy po podaniu Koseckiego w pole karne do piłki dopadł Sito Riera. Hiszpan trafił jednak w poprzeczkę. W 80. minucie Lechia ponownie podwyższyła prowadzenie. Drugiego gola strzelił Marco Paixao, który po podaniu brata uderzył z całej siły z kilku metrów. Piłka wpadła do siatki po nodze bramkarza Śląska. Goście odpowiedzieli po dwóch minutach. Po stracie Błażeja Augustyna i zablokowanym strzale Robaka, do piłki dopadł Łukasz Madej. Doświadczony pomocnik strzelił gola, umieszczając piłkę między nogami Kuciaka. Warto podkreślić, że Madej zameldował się na boisku zaledwie dwie minuty wcześniej. Wojskowi nie wyglądali na zdeterminowanych, by strzelić kolejną bramkę. Gubili się także w obronie, a w wyniku nieporozumień formacji mogli przegrać jeszcze wyższym rezultatem. Dobry mecz rozegrał dziewiętnastoletni Konrad Poprawa, który nie popełniał błędów, nawet będąc ostatnim obrońcą. Starsi i bardziej doświadczeni piłkarze – Kamil Vacek i Jakub Kosecki – wciąż szukają formy, którą prezentowali kilka lat temu.

Śląsk nie wygrał jeszcze w tym sezonie meczu na wyjeździe. Co więcej, przegrywał cztery ostatnie spotkania w roli gościa. Zespół Jana Urbana ma dwa oblicza – wszak na swoim boisku wygrał dwa z trzech ostatnich meczów. Za tydzień w sobotę spotkanie u siebie z Piastem Gliwice.

Największą bolączką podopiecznych Adama Owena jest regularność w zdobywaniu punktów. Dzięki wygranej Lechia Gdańsk awansowała na dziewiąte miejsce w tabeli i zrównała się punktami ze Śląskiem.

 


Lechia Gdańsk – Śląsk Wrocław 3:1 (1:0)
Marco Paixao (40., 80.) Flavio Paixao (56. k.) – Łukasz Madej (82.)

Lechia Gdańsk: Duszan Kuciak – Mato Milos, Joao Nunes, Błażej Augustyn, Jakub Wawrzyniak – Flavio Paixao, Simeon Sławczew, Daniel Łukasik, Milos Krasic (79. Romario Balde), Sławomir Peszko (89. Joao Oliveira) – Marco Paixao (83. Grzegorz Kuświk).

Śląsk Wrocław: Jakub Słowik – Mariusz Pawelec, Piotr Celeban, Konrad Poprawa, Augusto – Sito Riera, Igors Tarasovs (90. Sebastian Bergier), Michał Chrapek (70. Adrian Łyszczarz), Kamil Vacek, Jakub Kosecki (80. Łukasz Madej) – Marcin Robak.

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock). Widzów: 8 313.

 


Autor: Marcin Obłoza
Zdjęcie: Krystyna Pączkowska / SlaskWroclaw.pl