Po zwycięstwie w Częstochowie, Gwardia Wrocław wraca do własnej hali. W 6. kolejce pierwszoligowych rozgrywek rywalem będzie KPS Siedlce. Początek spotkania w sobotę – 27 października o godzinie 18. 

Drużyna z Siedlec gra w kratkę. Na pięć spotkań wygrała dwa i z 6 punktami zajmuje 9 miejsce w tabeli. Co ciekawe, wszystkie punkty siedlczanie zdobyli u siebie, podczas gdy na wyjeździe byli w stanie wyrwać zaledwie seta. Mecz we Wrocławiu to okazja na przełamanie złej passy w halach rywali. Będzie to jednak wyjątkowo trudne zadanie. KPS ma problemy z kontuzjami. W poprzedniej kolejce na mecz z Norwidem Częstochowa przyjechali w dziesięcioosobowym składzie. W spotkaniu z Gwardią jakiekolwiek braki kadrowe mogą mieć poważne konsekwencje.

Wrocławianie radzą sobie świetnie. Trzy ostatnie mecze zakończyły się zwycięstwami, dzięki czemu beniaminek zajmuje wysokie – 4 miejsce w tabeli. W bardzo dobrej dyspozycji znajduje się Kamil Maruszczyk. MVP spotkania z Tauronem AZS-em Częstochowa będzie jedną z ważniejszych postaci Gwardii w sobotnim meczu. Zarówno on, jak i Michał Superlak są w czołówce klasyfikacji najlepiej punktujących. Zawodnicy trenera Piotra Lebiody nie przegrali jeszcze na wyjeździe i będą chcieli udowodnić, że we własnej hali mogą być równie groźni.


Autor: Grzegorz Krawczyk
Zdjęcie: Aleksandra Twardowska / KS Gwardia Wrocław