Tradycyjnie po walce o mistrzostwo w szachach błyskawicznych przyszła pora na szachy szybkie. Ponownie zwyciężył Rosjanin i po raz kolejny dobrze zaprezentowali się Polacy.

Po rozegraniu turnieju o mistrzostwo kontynentu w szachach błyskawicznych przyszedł czas na rywalizację tempem szybkim, czyli w tzw rapid. Jest to odmiana szachów, w której każdy zawodnik ma łącznie od 10 do 60 minut na rozegranie całej partii. W trzynastorundowym turnieju wzięło udział łącznie 414 zawodników i zawodniczek. Grano tempem P15’+10”, gdzie przysługuje 15 minut na start + 10 sekund za każde wykonane posunięcie. Rywalizacja była dużo bardziej zacięta niż kilka dni wcześniej w blitzu.

Po rozegraniu wszystkich rund aż 4 zawodników zgromadziło 10,5/13 punktów, więc zadecydować musiała punktacja pomocnicza. Ostatecznie zwycięzcą został rosyjski arcymistrz GM Valerij Popov (na zdjęciu, pierwszy po lewej stronie). Drugie miejsce przypadło w udziale jego rodakowi GM Andriejowi Esipience, a podium uzupełnił Turek GM Vahap Sanal. Największym pechowcem okazał się pochodzący z Włoch GM Luca Jr Moroni, dla którego niestety zabrakło medalu, mimo takiej samej liczby punktów, co zwycięzca.

Z Polaków ponownie najlepszy okazał się kapitan wrocławskiej Polonii, GM Mateusz Bartel, który zakończył rywalizację na miejscu 14 z dorobkiem punktowym wynoszącym 9,5/13. Jego jedynym pogromcą okazał się wspomniany wyżej włoski arcymistrz Moroni. Na uwagę wśród naszych reprezentantów zasługuje także występ kandydata na mistrza FIDE CM Mirosława Lewickiego grającego na co dzień dla klubu LKSz GCKiP Czarna. Zgromadził on bowiem 8,5/13 i załapał się do pierwszej 50, a konkretnie na miejsce 49.

Po rozstrzygnięciach na europejskiej scenie szachów szybkich i błyskawicznych przychodzi czas na turniej światowy. Te dwa turnieje zostaną rozegrane w dniach 26-30 grudnia, a areną zmagań będzie rosyjski Sankt Petersburg.


Autor: Hubert Jan Faron
Zdjęcie: Instagram