WKK Wrocław przegrał spotkanie 11. kolejki z Polfarmex Kutno 69:82. Koszykarze wrocławskiego beniaminka wciąż nie potrafią przenieść znakomitej formy we własnej hali na mecze wyjazdowe.

W poprzedniej kolejce z powodu kontuzji nie zagrał lider wrocławian, Jakub Patoka. Do starcia z Polfarmex goście podchodzili jednak w pełnym składzie. Przy ewentualnej porażce Śląska i Sokoła, zespół Tomasza Niedbalskiego miał szansę na objęcie pozycji lidera.

Trzymanie się cienia

Już w pierwszej sekundzie spotkania wynik otworzyli gospodarze, po błyskawicznym dwutakcie Bartosza Majewskiego. W następnej akcji sfaulowany przy próbie trzypunktowej został Jakub Koelner. Kapitan WKK wykorzystał dwa z trzech przyznanych rzutów osobistych. W kolejnej akcji znowu uderzył Koelner – tym razem trafiając pierwszą trójkę w spotkaniu. Potem inicjatywę przejęli już gospodarze. Wrocławianie nie znajdowali recepty na zatrzymanie Michała Marka. Center kutnian zdobył w samej pierwszej kwarcie aż 8 punktów. Polfarmex prowadził 24:21.

Na początku drugiej kwarty z dobrej strony pokazał się rezerwowy gospodarzy Patryk Gospodarek. Koszykarz zdobył dwa punkty rzutem z dwutaktu i został sfaulowany, po czym wykorzystał dodatkowy rzut wolny. Zawodnicy Niedbalskiego mieli tymczasem problemy w ofensywie, popełniając straty w dwóch kolejnych akcjach. Obie drużyny nie mogą zaliczyć jednak drugiej kwarty do przesadnie udanych – kutnianie uzbierali w niej tylko 15 oczek. Do połowy spotkania gospodarze byli na jednopunktowym prowadzeniu – 39:38.

Polfarmex odjeżdża

Po przerwie drużyny miały problem ze skutecznością. Pierwsze punkty zdobył dopiero po niecałych dwóch minutach Paweł Nowicki. To napędziło koszykarzy z Kutna, którzy przejęli kontrolę nad spotkania. Po serii kolejnych koszy, w połowie kwarty osiągnęli jedenastopunktowe prowadzenie. WKK w grze trzymał duet obwodowych – Koelner i Michał Jędrzejewski. Wrocławianie w ciągu pięciu minut uzbierali łącznie 11 punktów. Wciąż wygrywali jednak gospodarze – 63:55.

Ostatnia odsłona rozpoczęła się od świetnej gry rezerwowych kutnian. Za trzy po asyście Gospodarka trafił Patryk Wieczorek, a w następnej akcji kolejną trójkę dołożył sam Gospodarek. Koszykarz gospodarzy był nie do zatrzymania – w kolejnych akcjach zdobył jeszcze cztery punkty. Strata wrocławian urosła już do czternastu punktów. Wciąż błyszczał również center zespołu z Kutna Marek, który był najlepszym strzelcem spotkania. Zawodnicy Niedbalskiego mieli problem ze skutecznością i do końca meczu nie udało im się zagrozić gospodarzom. WKK Wrocław przegrał z Polfarmex Kutno 69:82.


Polfarmex Kutno – WKK Wrocław 82:69 (24:21, 15:17, 24:17, 19:14)

Polfarmex: Michał Marek 23, Bartosz Majewski 12, Patryk Gospodarek 12, January Sobczak 7, Paweł Nowicki 7, Filip Czyżnielewski 6, Karol Obarek 5, Szymon Pawlak 5, Patryk Wieczorek 3, Adrian Matyszkiewicz 2.

WKK: Jakub Koelner 19, Michał Jędrzejewski 18, Jakub Patoka 10, Bartosz Ciechociński 9, Dominik Rutkowski 6, Przemysław Malona 4, Damian Pieloch 3, Kamil Fiedukowicz 0, Fryderyk Matusiak 0, Michał Kroczak 0.


Autor: Kacper Marciniak
Zdjęcie: WKK Wrocław