Tym razem rywalkami wrocławianek będą zawodniczki Istanbul Universitesi. Będzie to trzeci pojedynek podopiecznych Arkadiusza Rusina w tej edycji rozgrywek EuroCup. Początek meczu w czwartek 26 października, o godz. 19. 

Ślęza powróciła do europejskich pucharów po 16 sezonach przerwy i póki co ta rozłąka dobrze jej zrobiła. Wrocławianki wygrały już dwa spotkania i z kompletem zwycięstw przewodzą tabeli grupy E. W pierwszym starciu nie dały one większych szans rywalkom z Basket Ligi Kobiet – ekipie Basketu 90 Gdynia wygrywając 72:61. Jednak szczególnie ważne i prestiżowe zwycięstwo odniosły one kolejkę później w Turcji, kiedy to pokonały finalistki rozgrywek z poprzedniego sezonu – koszykarki AGU Spor Kayseri 72:70. Punkty na wagę zwycięstwa zdobyła w końcowych sekundach niezawodna Sharnee Zoll-Norman i to od jej postawy z pewnością będzie dużo zależało. Amerykanka była niesamowita, rzuciła 23 punkty, do których dołożyła 11 asyst, 6 zbiórek oraz 3 przechwyty. Nie można również zapomnieć o dwóch jej rodaczkach – Kourtney Treffers oraz Marissie Kastanek, które stanowią ważne ogniwa w układance trenera Rusina. Póki co jego plan spełnia się w stu procentach.

Wydaje się, że przed zawodniczkami z Wrocławia jeden z łatwiejszych meczów. Ślęza potrafi i lubi grać we własnej hali przy energicznie reagującej publiczności. Wygrana w Turcji z pewnością wpłynęła pozytywnie na morale w szatni. Martwić może porażka w ostatniej ligowej kolejce z CCC Polkowice, ale można to zrzucić, po części, na obciążenie związane z większą intensywnością grania. Powinno to być też łatwe spotkanie, ponieważ Turczynki już jeden wyjazd do Polski odbyły i nie był to bynajmniej wyjazd udany. Przegrały one mecz z koszykarkami z Gdyni aż 30 punktami. Wiadomo, mecz meczowi nierówny, ale Ślęza to aktualnie najlepsza drużyna w Polsce i taki mecz musi wygrać.

– O wyniku w Gdyni trzeba natychmiast zapomnieć, bo ten rezultat to tak naprawdę efekt jednej kwarty. Przez 25 minut Istanbul Universitesi grał jak równy z równym. Pozycja w tabeli ligi tureckiej, przy graniu dwom rodzimymi zawodniczkami, też nie pokazuje prawdziwego oblicza naszych rywalek – mówi szkoleniowiec mistrzyń Polski.

Zwycięstwo mocno przybliży wrocławianki do wyjścia z grupy i bezpośredniego awansu do 1/8 finału. Początek spotkania o godzinie 19:00 w hali AWF-u przy ulicy Paderewskiego we Wrocławiu.


Autor: Dominik Kołodziej

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPremiery kinowe (27 października 2017)
Następny artykułCzas na przełamanie
Materiały redakcyjne, tworzone wspólnie oraz pojedyncze materiały przygotowane przez studentów Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej, którzy nie współpracują regularnie z "Nowym Dziennikarstwem".