Parady, pokazy tańca i muzyki oraz, obowiązkowo, piwo i whiskey — narodowe święto Irlandii jest dziś celebrowane nie tylko na terenie zielonej wyspy, ale i w wielu krajach na całym świecie, również w Polsce. Dzień ten to okazja do zabawy, wspólnego spędzenia czasu z bliskimi i spróbowania irlandzkich specjałów.

Przypadający na 17 marca Dzień Świętego Patryka to celebracja na cześć patrona Irlandii, świętego Patryka. Jak głosi legenda urodził się on w 385 roku w Brytanii. Gdy miał 16 lat został porwany i przewieziony do Irlandii, a cztery lata później udało mu się uciec. W wieku 20 lat otrzymał przykazanie od Boga — po skończeniu studiów teologicznych rozpoczął trudną misję nawracania pogańskiej Irlandii. Jego działalność chrześcijańska poskutkowała chrystianizacją środkowej, zachodniej i północnej części wyspy.

Trójlistna koniczynka

Z życiorysem patrona Irlandii wiąże się wiele ciekawych legend wyjaśniających znaczenie jego postaci dla kraju jak i również genezę symbolu jakim jest trójlistna koniczyna. Według zwyczaju to czterolistna przynosi szczęście jednak dla mieszkańców zielonej wyspy istotna jest ta, która ma o listek mniej. W czasie misji biskup nauczał pogan pod gołym niebem — aby mogli zrozumieć istotę Świętej Trójcy zerwał koniczynkę. Koniczyna, choć miała trzy osobne listki, tworzyła spójną całość, podobnie jak Bóg chrześcijan w trzech postaciach. Do dziś roślina ta jest jednym z najważniejszych symboli Irlandii.

Huczne obchody 17 marca

W Irlandii w dniu patrona mieszkańcy mają wolne od pracy i świętują cały dzień:

W Irlandii spędzamy ten dzień z rodziną i przyjaciółmi. Jeżeli jest się wierzącym dzień można zacząć od mszy, w czasie której można zobaczyć mnóstwo osób z zielonymi znaczkami lub koniczynkami przypiętymi do ubrań. W wielu miastach i na wsiach mieszkańcy organizują parady, dzięki którym lokalne sklepy, w szczególności puby, mogą się reklamować. Miło jest je oglądać, ludzie są bardzo kreatywni. Dzień Świętego Patryka stał się wielkim dniem picia i plotek (craic) oraz cieszenia się z zabawy i towarzystwa innych osób.
Nie pijemy zielonego piwa, a kufel Guinnessa. To miłe święto, podczas którego możemy pokazać jak szczęśliwi i dumni jesteśmy z bycia Irlandczykami.

Tak Dzień Świętego Patryka w Irlandii opisuje Cormac, Irlandczyk mieszkający we Wrocławiu.
Irlandczycy raczą się piwem Guinness i whiskey pijąc je z „dzbana Patryka” — według innej legendy biskup nastraszył pewną karczmarkę, że jeśli nie będzie nalewała trunku do szklanki do pełna jej gospodę zaczną nawiedzać potwory. Dziś wypicie pełnej szklanki whiskey jest obowiązkowym punktem świętowania.

Obchody Dnia Świętego Patryka na świecie

Radosne święto mieszkańców zielonej wyspy przejęły także inne kraje — w dniu świętego Patryka toast wznosi się również w Niemczech czy Holandii, a nawet w Australii i niektórych krajach Azji.

W Stanach Zjednoczonych, jak na ten kraj przystało, świętowanie tego dnia jest widowiskowe — w Nowym Jorku organizowana jest ogromna parada, z kolei w Chicago można podziwiać piękny kolor barwionej na zielono rzeki Hudson.

W Waszyngtonie przed pałacem prezydenckim na jeden dzień woda w fontannie staje się zielona, również światła na Empire State Building zmieniają kolor.

W Polsce również obchodzi się to święto — jako symbol przyjaźni polsko-irlandzkiej Pałac Kultury i Nauki podświetlony jest na zielono. W tym roku w Gdańsku rozbłysną również dwa wiadukty.

A jak ten dzień może spędzić mieszkający w naszym kraju Irlandczyk?:

W Irlandii prawdopodobnie poszedłbym na paradę, a później pobawić się do kilku pubów z przyjaciółmi. W zeszłym roku byłem we Wrocławiu na wydarzeniu z okazji Dnia Świętego Patryka, mogłem potańczyć i posłuchać dobrej irlandzkiej muzyki. Podobało się mnie jak i również polskiej publiczności. Mam nadzieję, że w tym roku uda nam się znaleźć coś podobnego. Niestety nie ma w Polsce parad, ale miło posłuchać irlandzkiej muzyki i potańczyć w pubach.


Tekst: Hanna Galik
Zdjęcia: pexels.com, pixabay.com