Były basista i kompozytor Pink Floyd wystąpił w weekend w dwóch polskich miastach – Krakowie i Gdańsku. O ile na piątkowym koncercie w Tauron Arenie zdecydował się wyłącznie na przemowę dotyczącą rozdziału kościoła od państwa, o tyle w Gdańsku zdecydował się na zdecydowanie mocniejsze środki wyrazu.

Na trwającej od ubiegłego roku trasie „Us + Them”, muzyk bardzo dobitnie prezentuje swoje poglądy polityczne. Wrogiem numer jeden jest Donald Trump, któremu Waters „zadedykował” sarkastyczny utwór „Pigs (Three Different Ones)”. Dostaje się również Markowi Zuckenbergowi oraz szefowej CIA, Ginie Haspel. Muzyk utworzył też listę „neofaszystów” zagrażających demokracji na całym świecie. Nazwiska Władimira Putina, Marie Le Pen czy Victora Orbana wyświetlane w przerwie koncertu.

Wczoraj do listy Waters dołączył również Jarosława Kaczyńskiego. Taki ruch wywołał aplauz wśród publiczności zgromadzonej w trójmiejskiej ERGO Arenie. Niespodzianka była tym większa, że dwa dni wcześniej, w Krakowie, Waters postulował wyłącznie potrzebę oddzielenia kościoła katolickiego od polityki. W niedzielę basista posunął się kilka kroków dalej – „Uwolnić media, uwolnić sądy! Konstytucja! Konstytucja! Konstytucja!” głosił tekst wyświetlony na telebimie. Pod koniec koncertu Waters założył również koszulkę Komitetu Obrony Demokracji z charakterystycznym napisem „KonsTYtucJA”.

Muzyk Pink Floyd to kolejny artysta po Micku Jaggerze i Eddiem Wedderze z Pearl Jam, który zabrał głos w sprawie sytuacji politycznej w Polsce.


Tekst: Marcin Obłoza
Zdjęcia: Marcin Obłoza, wikicommons