Donatella Versace przeprasza za umieszczenie kontrowersyjnego nadruku na koszulkach. Doszło nawet do tego, że aktorka Yang Mi zerwała współpracę z włoskim domem mody.

Włoski dom mody Versace został szeroko skrytykowany po tym, jak na swoich T-shirtach umieścił sparowane ze sobą nazwy miast i państw. Znalazły się tam między innymi takie napisy jak: Mediolan – Włochy, Paryż – Francja czy Rio de Janeiro – Brazylia. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że w przypadku Hongkongu i Makau obok nazwy miasta pojawiła się powtórzona nazwa – co mogło zostać zrozumiane tak, że są to suwerenne byty. Trzeba jednak pamiętać, że zarówno Hongkong, jak i Makau są częścią Chin – Hongkong jest autonomiczny po przekazaniu go przez Londyn Pekinowi w 1997 roku, a Makau jest specjalnym regionem administracyjnym Chin. Władze Chin były oburzone i urażone, a w mediach społecznościowych zawrzało.

Dom mody od razu się zrehabilitował i wstrzymał sprzedaż T-shirtów z mylnym nadrukiem. Na swoim Twitterze Versace zamieściło wpis z przeprosinami, dodatkowo na Weibo (chiński odpowiednik Twittera) Versace poinformowało, że 24 lipca zniszczył wszystkie koszulki z tym napisem. Do tego sama Donatella Versace, dyrektor artystyczna włoskiego domu mody, zamieściła osobiste przeprosiny na swoim profilu na Instagramie. Konsekwencją nieprzemyślanego napisu na koszulce było zerwanie współpracy z domem mody przez Yang Mi, chińską aktorkę.

Autor: Adrianna Machalica
Zdjęcie: Instagram