Kosynierzy Wrocław zakończyli fazę zasadniczą na 1. miejscu w tabeli Polskiej Ligi Lacrosse. To już kolejny sezon, w którym wrocławskie Kossy nie odniosły porażki. W sobotnim meczu wygrały 14:3 z Poznań Hussars.

Kosynierzy Wrocław podejmowali pierwszego mistrza kraju w histrorii lacrosse – Poznań Hussars. Wrocławianie grali agresywnie i mocno w obronie, atakowali zawodników Hussars, by jak najskuteczniej utrudnić im rozegranie akcji. Bardzo dobrze spisywał się również Dawid Zając, bramkarz Kos, skutecznie wyłapując strzały oddawane przez przeciwnika. Po szybkim ataku wynik na 1:0 ustalił Daniel Smaza. To był impuls dla przyjezdnych, którzy zaraz po wznowieniu gry, ruszyli na bramkę Zająca, a po celnym strzale z 17. metrów od bramki Maurycego Mierkiewicza, zdołali wyrównać. Na nic się to zdało, gdyż chwilę później Kosy znów objęły prowadzenie 2:1. Gorąco pod bramką Poznania zrobiło się znowu po strzale Jana Rydzaka. Piłka trafiła w słupek i tylko to uratowało gości od utraty bramki. Jednak chwilę później następnego gola dla Kosynierów zdobył Mikołaj Śmigiel (3:1). Gdy do końca kwarty została niecała minuta, piłkę do bramki wrocławian posłał Jędrzej Bagiński (3:2). Odpowiedzią Koss było kolejne trafienie Daniela Smaza. Pierwsze piętnaście minut zakończyło się prowadzeniem gospodarzy (4:2).

W drugiej kwarcie nadal to Kosynierzy mieli znaczącą przewagę. Dłużej utrzymywali się przy piłce i oblegali połowę Hussars. Po niespodziewanym uderzeniu Ryszarda Matkowskiego, piłka wpadła do siatki i Kosy prowadziły już 5:2. Wrocławianie nie zwalniali tempa i w przeciągu kilku minut trafili dwie kolejne bramki (7:2). Zespół z Poznania był kompletnie bezradny, a Kosynierzy grali na sto procent. Szymon Baliński po celnym uderzeniu zdobył ósmą bramkę dla Kos (8:2). W tej części meczu Hussars ani razu nie trafili do bramki Dawida Zająca. Tak więc po drugiej kwarcie gospodarze spokojnie i wysoko prowadzili sześcioma trafieniami więcej.

Trzecią kwartę już w dwudziestej sekundzie otworzyła kolejna bramka dla gospodarzy (9:2), której autorem był Mikołaj Śmigiel. Wrocławianie dominowali na boisku, stwarzając sobie wiele sytuacji podbramkowych. Poznań Hussars  na początku tej kwarty oddał kilka strzałów, jednak na posterunku był bramkarz Kos, który wyłapywał wszystkie rzuty. Dziesiątą bramkę dla swojego klubu zdobył Ryszard Matkowski, a jedenastą – Marcin Janiszewski. Oddał strzał po pięknym podaniu Damiana Smazy. Wtedy szybką akcję prawą stroną boiska przeprowadzili Hussars i… w końcu zdobyli swoją trzecią bramkę. Poprzedniego gola trafili w pierwszej kwarcie, autorem tej był zaś Błażej Jankowski. Po tym trafieniu Poznań poprawił trochę swoją grę, więcej czasu przebywał na połowie Kos. Kwarta skończyła się prowadzeniem 11:3 dla Kosynierów.

W czwartej kwarcie wrocławianie nie odpuszczali. Kilka początkowych akcji zakończyli niecelnymi strzałami, jednak nie poddawali się i szukali swojej okazji. A ta nadeszła niebawem. Efektowna akcja Kos zakończyła się celnym trafieniem Damiana Smazy (12:3). Poznań Hussars atakowali i starali się zdobyć bramkę, jednak obrona Kosynierów skutecznie im to uniemożliwiała. Inaczej było z defensywą przyjezdnych, która nie radziła sobie z zawodnikami Kosynierów. Mikołaj Śmigiel podał długą piłkę do swojego kolegi, a ten będąc blisko bramkarza spudłował. W następnej akcji to Śmigiel postanowił wziąć sprawy w swoje ręce, oddał strzał i zdobył kolejną bramkę (13:3). Na koniec meczu asystował jeszcze swojemu koledze Damianowi Smazie, który dołożył jeszcze jednego gola dla Kosynierów. Ostatecznie Kosy wygrały 14:3. MVP spotkania został Damian Smaza. Kosynierzy Wrocław z pierwszego miejsca awansowali do półfinałów, które odbędą się w czerwcu. Po meczu podziękowali swoim kibicom.

– Każde zwycięstwo jest ważne, ale najważniejsze jest to, aby dalej grać dobrze. W tym spotkaniu zrobiliśmy wszystko, co planowaliśmy. Chcemy wygrywać, szczególnie w play offach. Będąc w gazie, spokojnie powinniśmy obronić tytuł – mówi po meczu Oskar Nowogórski, zawodnik Kosynierów Wrocław.


Kosynierzy Wrocław – Poznań Hussars 14:3 (4:2, 4:0, 3:1, 3:0)

Kosynierzy: Daniel Smaza, Marcin Janiszewski, Mikołaj Śmigiel, Oskar Nowogórski, Dawid Zając, Ryszard Matkowski, Adam Tymorek, Szymon Baliński, Bartosz Kajor

Hussars: Maurycy Mierkiewicz, Jędrzej Bagiński, Błażej Jankowski, Michał Bucki, Krzysztof Hamrol, Piotr Panek, Marcin Dobski, Łukasz Grygier, Marek Słowikowski


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcia: Oliwia Stasiak