Los Angeles Lakers oficjalnie wypadli z wyścigu play-off. Brak zgrania, kontuzje… LeBron James? Co jest prawdziwym problemem Jeziorowców?

Gra Lakersów do końca 2018 roku wyglądała co najmniej dobrze. Zajmowali 4. miejsce w konferencji zachodniej i wszystkie gwiazdy na niebie wskazywały na kolejny rok z Królem w roli głównej. Jednak 26 grudnia w meczu przeciwko Golden State Warriors, LeBron James odniósł pierwszą w swojej karierze poważniejszą kontuzję.

Przerwa

LBJ ominął siedemnaście meczów. Podczas jego nieobecności podopieczni Luke’a Waltona zdołali wygrać tylko sześć. To wtedy zaczęły się ich problemy, które ciągną się do teraz. Brak lidera negatywnie wpłynął szczególnie na młodych zawodników. Większość dziennikarzy sugerowała, że Lakers muszą po prostu „przetrwać” ten trudniejszy okres. W tym czasie jednak James rozpętał jedną z najgłośniejszych pozaboiskowych historii tego sezonu.

Wszyscy – za jednego

Anthony Davis – niewątpliwa gwiazda New Orleans Pelicans wylewał swoją frustrację w mediach. Wyniki jego drużyny nie były satysfakcjonujące, dlatego AD chciał odejść. James, poza boiskiem, namawiał go, aby ten przeszedł do Lakers, co według zasad NBA jest niedozwolone. Nie to jednak stanowiło problem, a fakt, że LeBron był gotów oddać większość perspektywicznych graczy ze swojej drużyny. Młodzi koszykarze stracili przez to zaufanie, również do siebie samych. Do samej wymiany ostatecznie nie doszło, jednak skutki pozostały.

Gramy dla Lakers, czy LeBrona?

Po całym incydencie i powrocie Jamesa na parkiet, gra Jeziorowców wygląda słabo. Z ostatnich 15 spotkań Lakersi wygrali tylko cztery razy. Wielu zawodników nie walczy o piłkę jak wcześniej, akcje także nie są prowadzone tak samo. Nawet Król wygląda na zirytowanego całą sytuacją.

Niegdyś był prawdziwym liderem, na początku sezonu mówił drużynie: „jeżeli upadniesz, to leż. Kolega z drużyny podejdzie i cię podniesie.” Teraz cały zespół powinien spróbować się podnieść i odbudować relacje między sobą.

Spróbujmy jeszcze raz

Obecnie kontuzje zniszczyły skład Lakers. Lonzo Ball i Brandon Ingram opuszczą resztę sezonu. Pod znakiem zapytania wciąż stoi gra Kyle’a Kuzmy, który skręcił kostkę. Według oficjalnych doniesień James również zgodził się na mniejszą liczbę minut na boisku, mimo że wciąż zdobywa najwięcej punktów. Nowy sezon ma być nową nadzieją. Co można zmienić? Przede wszystkim nastawienie. Potrzebna jest współpraca na linii drużyna – LeBron. Od 6 lat Los Angeles Lakers nie byli w stanie znaleźć się w najlepszej ósemce zachodu. Zmiany są nieuniknione.


Autor: Filip Skiba