Robert Lewandowski wyśmienicie rozpoczął ten sezon niemieckiej Bundesligi. Polak w 11 spotkaniach zdobył aż 16 bramek. Wraz z kolejnymi trafieniami napastnika Bayernu Monachium pojawiło się pytanie: czy jest on w stanie pobić rekord Gerda Muellera z sezonu 1971/72?

Legenda reprezentacji Niemiec oraz Bayernu Monachium – Gerd Mueller w sezonie 1971/72 strzelił aż 40 bramek. Od tego czasu żaden zawodnik nawet się nie zbliżył do tego wyniku. Jedynym piłkarzem, który przekroczył granicę choćby 35 goli był… Gerd Mueller w sezonie 1972/73.

Od lewej: sezon, zawodnik, klub, liczba bramek, wiek piłkarza.

Na horyzoncie pojawił się jednak Robert Lewandowski. Napastnik Bayernu Monachium w trwających właśnie rozgrywkach strzela niemalże jak na zawołanie. Tak świetna dyspozycja dała mu już 16 bramek w zaledwie 11 rozegranych meczach. Do zakończenia sezonu pozostały jeszcze 23 spotkania. Czy Polak jest zatem w stanie stać się nowym rekordzistą pod względem zdobytych bramek w jednym sezonie Bundesligi?

Statystyki nie pomagają

Patrząc na poprzednie lata Lewandowskiego trudno oczekiwać, aby z ewentualnych statystyk mogło wynikać, że bieżące rozgrywki będą tymi rekordowymi. Napastnik Bawarczyków od początku swojego pobytu za zachodnią granicą zaledwie dwa razy zdobył 30 bramek w jednym sezonie.

Dodatkowo warto pamiętać o problemach Bayernu związanych z brakiem pierwszego szkoleniowca. Zwolnienie Niko Kovaca co prawda podziałało motywująco na monachijczyków przed spotkaniem z Borussią Dortmund, ale na dłuższą metę brak trenera może znacznie wpłynąć na wyniki mistrza Niemiec.

Deprymująco może podziałać również fakt, że nawet strzelanie w każdym spotkaniu do końca sezonu nie zagwarantuje choćby wyrównania wyniku niemieckiej legendy. Aby nieco dokładniej wyliczyć prawdopodobną liczbę bramek Lewandowskiego warto spojrzeć na to, jak Polakowi idzie z konkretnymi rywalami. W końcu w lidze nie ma już takich zespołów jak np. Hannover 96, Hamburger SV, czy też VfB Stuttgart, którym Lewy niejeden raz potrafił napsuć krwi.

Średnia liczba bramek R. Lewandowskiego na mecz od sezonu 2010/11 z zespołami grającymi aktualnie w Bundeslidze:

Jak widać najtrudniej Lewandowskiemu gra się z Fortuną Duesseldorf, której polski napastnik nie strzelił jeszcze ani jednego gola. O zdobycz bramkową może być również niełatwo w starciach z Borussią Moenchengladbach oraz Bayerem Leverkusen. Warto tutaj zaznaczyć, że z tymi zespołami Bayern zmierzy się jeszcze dwukrotnie. Przeciwnie do spotkań takich jak np. z Borussią Dortmund, czy też z FC Augsburg, gdzie snajperowi Bawarczyków strzelało się o wiele prościej.

Przy takich wyliczeniach Polak do końca sezonu zdobyłby jeszcze 18-19 bramek, co w sumie dałoby 34-35 trafień. Są to jednak wyniki uwzględniające grę Lewego od sezonu 2010/11, czyli od początku jego przygody w Niemczech. Z tego powodu warto również się przyjrzeć liczbom po transferze do stolicy Bawarii, gdzie Lewandowski nieco bardziej rozwinął swoje umiejętności piłkarskie.

Średnia liczba bramek Lewandowskiego na mecz od sezonu 2014/15 z zespołami grającymi aktualnie w Bundeslidze:

Od przybycia najlepszego napastnika w historii reprezentacji Polski do Bayernu Monachium jego liczby nieznacznie się poprawiły. W rywalizacji z siedmioma klubami poszły w górę, ale równocześnie z pięcioma spadły. W ogólnym rozrachunku Polak jest jednak na plus, co teoretycznie na koniec sezonu powinno mu dodać jeszcze 19-20 trafień. W sumie miałby 35-36 goli, ale to wciąż oznacza stratę kilku bramek do rekordu Gerda Muellera.

Poprawy liczb polskiego zawodnika możemy z pewnością szukać w meczach z takimi rywalami jak Union Berlin, Fortuna Duesseldorf oraz SC Padeborn 07. Polak nie rozegrał z nimi zbyt wielu spotkań i praktycznie jeden lepszy mecz może oznaczać znaczną poprawę ogólnego dorobku z tymi zespołami.

Aktualna forma buduje 

Kiedy popatrzymy jednak tylko na bieżące rozgrywki, to Lewandowski powinien pobić rekord Muellera ze sporą nawiązką. Polak strzela średnio 1,45 bramki na mecz, co na koniec sezonu dałoby mu niemalże 50 bramek! Czy taki wynik jest jednak możliwy? Stare piłkarskie powiedzenie mówi, że dopóki piłka w grze, to wszystko może się zdarzyć. Rozum każe jednak studzić nastroje.

W ostatniej dekadzie spośród zawodników występujących w ligach z TOP 4 tylko Lionel Messi zdobył 50 bramek. Było to w sezonie 2011/12, a też warto pamiętać, że w hiszpańskiej La Liga można rozegrać cztery spotkania więcej niż ma to miejsce w Bundeslidze.

Sezon to nie tylko Bundesliga 

Pamiętając o Bundeslidze należy zwrócić uwagę, że Lewandowski gra również w innych rozgrywkach. Są nimi Liga Mistrzów, Puchar Niemiec, a także mecze reprezentacji Polski. Na tę chwilę Polak może rozegrać nawet 52 spotkania w całym sezonie, a jest to liczba, która może jeszcze urosnąć. Wszystko zależy jednak od postępów Bayernu w Lidze Mistrzów oraz krajowym pucharze. Jeśli do tego dodamy przyszłoroczne mecze towarzyskie Biało-Czerwonych to Lewy może wystąpić w ponad 60 spotkaniach, a wtedy trener Bawarczyków może zdecydować się na małe roszady. Prawdopodobieństwo, że zrobi to w lidze jest największe, bowiem tam jeszcze wszystko będzie można nadrobić, przeciwnie do meczów pucharowych.

Patrząc wstecz możemy też zauważyć, że Mueller w sezonie 1971/72 był mniej eksploatowany, bowiem rozegrał „zaledwie” 48 spotkań. Mniejsza liczba dni przeznaczona na odpoczynek może zatem przeszkodzić Lewandowskiemu w osiągnięciu celu, ale też nie jest to główny czynnik, który może tu zaważyć. Równie dobrze zbyt długi rozbrat z piłką może spowodować wypadnięcie z rytmu meczowego, co ostatecznie poskutkuje słabszą skutecznością.

Jeśli nie ten, to jaki?

Przed napastnikiem Bayernu jednak nie tylko rekord Gerda Muellera stoi do pobicia w tym sezonie. Jeśli Polak zdobędzie więcej niż 31 bramek, to zdetronizuje Pierre-Emericka Aubameyanga, do którego należy rekord bramek strzelonych w jednym sezonie przez obcokrajowca.

Niemalże pewnym wydaje się być także zajęcie przez polskiego napastnika 3. miejsca w historii najlepszych strzelców Bundesligi. Do będącego na najniższym stopniu podium Juppa Heynckesa napastnikowi Bayernu brakuje dwóch trafień.

Dobra passa Lewandowskiego może mu pomóc także w pobiciu innego rekordu Gerda Muellera. Niemiec w sezonie 1969/70 rozegrał 16 spotkań z rzędu ze strzelonym minimum jednym golem. Lewemu zatem, do przebicia tego wyniku brakuje jeszcze sześciu meczów z trafieniem na koncie.

Jeśli Bayern z kolei zdobyłby w tym sezonie mistrzostwo Niemiec, to dla Polaka byłby to już ósmy tytuł mistrzowski w Bundeslidze. Pod względem zdobytych mistrzostw, dałoby mu to 1. miejsce w historii ex aequo z takimi ikonami niemieckiej piłki jak np. Oliver Kahn, Philipp Lahm, czy też Bastian Schweinsteiger.

Okazji do zapisania się wielkimi zgłoskami w tych rozgrywkach jest zatem kilka, ale rekord z sezonu 1971/72 wydaje się być najważniejszym i najbardziej okazałym. Czy Lewandowskiemu uda się go pobić. O tym przekonamy się dopiero w maju 2020 roku.


Autor: Łukasz Leski
Zdjęcia: wikipedia.org, instagram.com