O afrodyzjakach każdy słyszał, niektórzy nawet próbowali. Zblizają sie walentynki, w takim razie warto dowiedzieć się w jaki sposób dokładnie działaja one na nasz organizm? Dlaczego niektóre produkty szczególnie działają na nas stymulująco? Badania na ten temat przeprowadzono na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu.

Gadżety walentynkowe to nie wszystko. Najskuteczniejszą metodą na zdobycie serca partnera/partnerki są afrodyzjaki. O miłosnym działaniu lubczyku i cudownych walorach szafranu nasze babki wiedziały na długo przed komercjalizacją Walentynek. Lubczyk zawiera olejki eteryczne, żywice i kumaryny wpływające na rozszerzanie naczyń krwionośnych, przez co wykazuje działanie pobudzające. Natomiast szafran ma działania przeciwdepresyjne i stymulujące. Są pogłoski, że nawet sama Kleopatra kąpała się w mleku barwionym znamionami szafranu.

– Na libido i potencję rośliny działają w różny sposób. Czasem pobudza nasze doznania ich zapach i smak, czasem, jak w przypadku szparagów, skojarzenie wyglądu z kształtem narządów płciowych – tłumaczy prof. Anita Biesiada z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. – Mechanizm wywołujący efekt erotyzujący polega na pobudzeniu ośrodków przywspółczulnych układu nerwowego w rdzeniu przedłużonym, co powoduje  wzrost podniecenia seksualnego i podatność na bodźce erotyczne. Niektóre substancje o działaniu pobudzającym seksualnie, zwiększają syntezę tlenku azotu bezpośrednio wpływającego na mięśnie gładkie naczyń krwionośnych, powodując zwiększenie dopływu krwi i poprawiających ukrwienie narządów płciowych – dodaje.

Nie tylko lecznicze

Do afrodyzjaków należą także rośliny lecznicze. Do najstarszych i najbardziej cenionych należy oczywiście żeń-szeń. Kolejnym surowcem  znanym z medycyny chińskiej jest miłorząb dwuklapowy. Z kolei afrykańska roślina johimba lekarska zawiera w korze alkaloid indolowy johimbinę, który działa dwukierunkowo. Poprzez oddziaływanie na ośrodki erekcyjne w mózgu zwiększa odczuwalne doznania, zaś wpływając na ośrodek erekcji w rdzeniu kręgowym działa jak viagra. Niestety roślina nie jest dostępna w Polsce.

Specjały z naszej kuchni

Są jednak afrodyzjaki, które możemy znaleźć na codzień w naszej kuchni. Głównie są to rośliny rozgrzewające, których stosowanie zwiększa ukrwienie stref erogennych, m.in. papryka ostra (działa stymulująco), imbir (łagodzi mdłości, ma działania przeciwzapalne i przeciwobrzękowe), cynamon, kardamon, goździki. Za naturalne afrodyzjaki uważa się też kakao i kawę – to ze względu na ogólnie pobudzające działanie zawartej w nich kofeiny.

Ostrygi i anansy najlepsze

Wśród innych produktów działających stymulująco i uważanych za afrodyzjaki są: ostrygi, kalmary, orzechy czy ananasy. Zawieraja one selen czy cynk, które wpływają na poprawę nastroju, zwiekszają popęd płciowy, a także wspomagają leczenie impotencji.


Autor: Adrianna Machalica
Zdjęcia: pixabay, Tomasz Lewandowski /UPWr