Kolejny film Beyonce, tym razem dostępny na platformie Netfliks. Jest to zapis koncertu z festiwalu Coachella z 2018 roku wzbogacony o zdjęcia z prób i przemyślenia artystki. Choć premiera dokumentu była 17 kwietnia to wciąż nie schodzi z ust milionów na całym świecie. Przedstawiam Homecoming: Film od Beyonce.

Przenieśmy się rok wcześniej na festiwal Coachella. To właśnie wtedy Beyonce dała historyczny występ, który zostanie zapamiętany na długo. Wokalistka zaśpiewała wówczas aż 26 piosenek, a na scenie towarzyszyło jej blisko 100 tancerzy. Nie byli to jednak zwykli, profesjonalni tancerze. W większości byli to studenci, których Beyonce zauważyła podczas uroczystości uniwersyteckich. Ci ludzie mieli jedyną i niepowtarzalną okazją, by wziąć udział w takim przedsięwzięciu i do tego z tak sławną i cenioną artystką. Na scenie nie mogło oczywiście zabraknąć męża piosenkarki – Jay-Z, jej siostry – Solange oraz jej koleżanek z Destiny’s ChildKelly Rowland i Michelle Williams. Sam koncert był jak zwykle ogromnym show na miarę światowej wokalistki. Można było usłyszeć utwory z najnowszej płyty Lemonade, ale także te starsze jak m.in. Crazy in Love, Single Ladies czy Diva. Nie obyło się oczywiście bez perfekcyjnej choreografii i świetnie zaprojektowanych kostiumów. Wszystko było jednak utrzymane w klimacie studencko-uniwersyteckim. Oprócz tego, że tancerze byli studentami, to dodatkowo towarzyszyła jej studencka orkiestra. Wszyscy byli też ubrani w stroje niczym z występów uniwersyteckich (mundury, białe rękawiczki), a kolorem przewodnim był żółty.

Homecoming

Powrót do domu

Film Homecoming to nie jest jednak tylko zapis koncertu. Jak sama nazwa wskazuje to powrót do domu, a właściwie powrót do korzeni. Głównym motywem dokumentu są odniesienia do kultury czarnych. Jest to też jeden z przewodnich tematów w twórczości Beyonce. Sama artystka wyraziła zresztą swoją wdzięczność za to, że została zaproszona na Coachellę, bowiem była pierwszą czarnoskórą kobietą, która wystąpiła jako główna artystka na festiwalu. Piosenkarka wielokrotnie powtarza w filmie, że chce udowodnić jak piękna jest ta kultura, że nie chce, aby była pomijana i lekceważona, że zasługuje na należyte miejsce w historii. To jednak nie jest jedyny temat poruszany w filmie. Drugą najważniejszą kwestią jest kobieta. Jeszcze do niedawna na scenie towarzyszyły artystce tylko i wyłącznie kobiety – czarnoskóre kobiety. Na Coachelli pojawili się jednak mężczyźni, co nie oznacza, że piosenkarka nie podkreślała tego, jak ważna jest siła kobiet. Mówiła jak ważne jest to, by uwierzyć, że kobiety nie są słabe, że są piękne i równie silne jak mężczyźni. Między zapisem piosenek, w filmie pojawiły się także prywatne wstawki z prób, z siłowni czy z domu artystki. Opowiadała jak trudno było jej wrócić do formy po ciąży i jak ucieszyła się kiedy zmieściła się w swój stary kostium sceniczny.

Tak naprawdę koncert to tylko jedna część, drugą ważniejszą są przemyślenia artystki i powód, dla którego w ogóle powstał ten film. To manifest dotyczący kobiet, młodych ludzi i czarnoskórych. Artystka przelała tam wszystkie prawdy, które chciała przekazać, to o co zawsze walczy i z czym się zmaga. Słychać to w tekstach jej piosenek, ale także w całym filmie.

Homecoming

Prawdziwa gwiazda

Beyonce po raz kolejny udowodniła, że nie tylko ma talent, ale także ogromne serce. Jest artystką pełną. Potrafi wyśpiewać i wytańczyć wszystko to, co tak boli społeczeństwo. Nie boi się mówić o ważnych problemach. Właśnie dlatego stworzyła ten film, by dać ludziom nadzieję, że ktoś o nich pamięta. To nie tylko dokument o pierwszej czarnej kobiecie, która była główną artystką na Coachelli. To film o pięknie i sile kobiet, a także o wartościowości kultury czarnej. Dla fanów Beyonce to prawdziwa gratka, można się poczuć tak, jakby się tam rzeczywiście było. Polecam jednak ten film również ludziom, którzy nie słuchają muzyki Beyonce, ze względu właśnie na to drugie dno.

Obraz jest jednak godny polecenia również ze względu na warstwę techniczną. Zaczynając od reżyserii spektaklu, efektów specjalnych, scenografii czy choreografii, po kostiumy i zdjęcia. Wszystko było przemyślane i perfekcyjnie dopięte na ostatni guzik. Po raz kolejny ujawnił się profesjonalizm wokalistki, ale też całej jej  ekipy. Na oklaski niewątpliwie zasługuje też montaż, bowiem film jest połączeniem dwóch koncertów z Coachelli (jeden 14 i drugi 21 kwietnia). Całość prezentuje się fenomenalnie. Ja po obejrzeniu filmu przez kolejny tydzień w kółko słuchałam płyty Lemonade.


Autor: Adrianna Machalica
Zdjęcia: kadr z filmu