Meblodzieło to miejsce, w którym można zmalować coś naprawdę wyjątkowego. Autorska pracownia wnętrz założona została przez dwie przyjaciółki: Agnieszkę Pustelnik i Aleksandrę Czyżewską.

Masz w domu mebel, który znudził Cię tak bardzo, że nie możesz już na niego patrzeć? Weź go ze sobą i pędź na plac św. Macieja 11. To tu, dzięki sześciogodzinnym warsztatom staniesz się mistrzem renowacji drewnianych gratów, dzięki którym Aga i Ola, dwie samozwańcze artystki, nauczą Cię tchnąć nowe, wielobarwne życie w drewniane przedmioty.

Jeśli chcesz mieć mebelki jak w domku dla lalek, jednak jesteś zbyt leniwy, by udać się na Nadodrze – po prostu wyślij dziewczynom zdjęcie narzędzia zbrodni (np. ten mahoniowy taboret, który tak chowasz przed przyjaciółmi), a one powiedzą Ci co z nim zrobić. Doradzą rodzaj farby, technikę, a nawet kolor.

Może jednak nie lubisz brudzić sobie rączek? W takim razie po prostu podrzuć do pracowni #Meblodzieło przedmiot twojej zguby i ładnie się uśmiechnij. Agnieszka i Ola trochę poczarują i Twój ukochany taborecik znów stanie się obiektem zazdrości wśród domowników.

Jak zaczęła się ich przygoda?

– Po ukończeniu studiów nie wiedziałyśmy do końca co ze sobą zrobić. Od zawsze jednak miałyśmy zacięcie artystyczne i chciałyśmy pójść w tym kierunku, być niezależne. Postawiłyśmy wszystko na jedną kartę i założyłyśmy spółkę dwa lata temu. Stylizowanie głównie mebli, ale także ramek, skrzynek jest tym, co kochamy robić. Jednocześnie jest to naszym źródłem utrzymania. Czujemy się spełnione, bo uwielbiamy to, co robimy. Sprawia nam to wielką frajdę.

 

Pracownia jest mała i urocza. I zdaje się oddawać charakter właścicielek, które naprawdę kochają to, co robią. W atelier można kupić także gotowe już przedmioty, które są dowodem na talent absolwentek… historii i filologii rosyjskiej.

 


Autor: Monika Poprawa

Za zdjęciu: Monika Poprawa z Agnieszką Pustelnik i Aleksandrą Czyżewską.