Walka o prawa kobiet do aborcji trwa nie tylko w Polsce. Mocne poparcie dla akcji wyraziła Miley Cyrus w kolaboracji z Marc Jacobs projektując bluzę z hasłem Don’t F*ck With My Freedom.

Wiele osobistości show-biznesu jest przeciw zaostrzeniu prawa aborcyjnego w niektórych rejonach Stanów Zjednoczonych. Wyrażają to różnego rodzaju protestami lub kampaniami społecznymi. Jedną z głośniejszych akcji zorganizowała ostatnio Miley Cyrus. Artystka znana z kontrowersyjnych wyskoków połączyła w tym celu siły z Marc Jacobs. Wspólnie zaprojektowali specjalną bluzę z hasłem Don’t F*ck With My Freedom. Kosztuje 175 dolarów, czyli ok. 600 złotych. Cały dochód ze sprzedaży zostanie przeznaczony na organizację Planned Parenthood, która od lat działa na rzecz praw reprodukcyjnych w Stanach Zjednoczonych, świadomego rodzicielstwa, edukacji seksualnej i dostępu do antykoncepcji i aborcji. Oprócz tego Cyrus prowadzi własną fundację non-profit Hippie Foundation, walczącą o prawo do aborcji.

 

Oprócz bluzy można kupić również specjalnie koszulki i…prezerwatywy. W ten sposób artystka zachęca do uprawiania bezpiecznego, odpowiedzialnego seksu. Kolekcję promuje cukierkowa sesja. Najbardziej jednak szokującym zdjęciem jest Miley liżąca tort z napisem Aborcja to opieka zdrowotna. Na innych fotografiach i filmikach pojawiają się owoce użyte w kontekście erotycznym. Kampanii towarzyszy cytat z piosenki Cyrus Mother’s Daughter z EP-ki She is Coming.

 

Nowa kampania Miley Cyrus ma tylu samo zwolenników, ilu przeciwników. Nie każdy jednak zrozumiał jej przesłanie. Ostatnio jeden z mężczyzn w tłumie witającym Miley w Barcelonie gwałtownie przyciągnął ją do siebie i na siłę pocałował. W internecie pojawił się film obrazujący to wydarzenie i komentarz Cyrus:

Może ubierać się, jak chce. Może być dziewicą. Może sypiać z pięcioma różnymi osobami. Może być ze swoim mężem. Może być ze swoją dziewczyną. Może być naga. Ale nie może być dotykana bez swojej zgody. Nie zadzieraj z moją wolnością. 


Autor: Adrianna Machalica
Zdjęcia: Instagram