Polskie siatkarki przegrały walkę o finał mistrzostw Europy z Turczynkami. Gospodynie zdominowały Biało-Czerwone w każdym elemencie, wygrywając 3:1. Pozostało stracie o brąz, w którym rywalem będą Włoszki.

Po pokonaniu Niemek w ćwierćfinale, Polki udały się do stolicy Turcji, by tam zmierzyć się z gospodyniami w walce o finał. Turczynki to niezwykle mocny zespół, który przede wszystkim cechuje świetna gra w polu i dynamiczne akcje na siatce. Tym razem w starciu z Biało-Czerwonymi nie było inaczej.

Pierwsze dwa sety były ogromną dominacją rywalek. Zawodniczki Jacka Nawrockiego miały kłopoty z przyjęciem tureckiej zagrywki, co rzutowało na dalszy obraz gry polskiego zespołu. Słaba dyspozycja w ataku i w polu serwisowym początkowo nie przyniosły nic dobrego. Pewne siebie Turczynki szybko przejęły stery w tym spotkaniu, nie dając Polkom wysunąć żadnego argumentu. Wyraźnie lepsze w każdym elemencie znacząco wygrały dwie pierwsze partie.

W trzecim secie sytuacja nieco się odwróciła. Polki przede wszystkim poprawiły zagrywkę i asekurację bloku. Dobrą zmianę dała Martyna Grajber, która zastąpiła Natalię Mędrzyk. Kończyła niełatwe piłki na siatce, dodając do tego stabilne przyjęcie. Biało-Czerwone zdołały przełamać złą passę i wygrać tę odsłonę.

Niestety, to było wszystko, na co tego dnia było stać polski zespół. Zdecydowanie gorszy dzień ma za sobą główna punktująca polskiej drużyny – Malwina Smarzek-Godek. Atakująca była często blokowana, a jej ciosy nie sprawiły wielu problemów rywalkom. Polkom ostatecznie nie udało się doprowadzić do tie-breaka. W ostatnim secie za każdym razem oddawały kilkupunktowe prowadzenie, ostatecznie przegrywając 1:3

Przed nimi walka o brąz mistrzostw Europy. W meczu o 3. miejsce nasze siatkarki znów zagrają przeciwko Włoszkom. Początek spotkania już w niedzielę – 8 września o 16:00.


Autor: Zuzanna Kuczyńska
Zdjęcie: Instagram