Zaczynała w programie Idol, teraz na jej koncerty przychodzą tysiące i to nie tylko w Polsce. Monika Brodka z swoją trasą Brodka Tour zagrała 1 grudnia 2017 roku w A2 – Centrum Koncertowym we Wrocławiu.

Debiut fonograficzny Moniki Brodki zatytułowany „Album” ukazał się w 2004 roku. Teraz to już dojrzała artystka oraz laureatka wielu nagród. Jej ostatni album „Clashes” został wydany w 2016 roku. Przyznano mu Fryderyka za najlepszy Album roku alternatywa. Przez ostatnie 2 lata Brodka odwiedziła teatry i filharmonie wraz z 12-osobowym zespołem promując najnowszą płytę. Teraz znów powróciła do klubów. 1 grudnia 2017 roku w A2 – Centrum Koncertowym we Wrocławiu mogliśmy usłyszeć nie tylko najnowsze piosenki, lecz również te ze starszych płyt, zarówno po polsku, jak i po angielsku, a nawet po francusku.

– Wróciliśmy na kluby. Zmienialiśmy koncepcje wiele razy. Mamy nadzieję, że uda nam się was zaskoczyć – powiedziała Brodka na początku koncertu.

Rzeczywiście udało. O godzinie 20:00 pojawił się support – Barbara Wrońska. Brodka weszła na scenę chwilę przed 21:00 i grała do 22:15. Była jak zwykle pełna energii. Nie tylko śpiewała, lecz również grała na gitarze i tamburynie. Wszystkich zaraziła swoją energią. Niesamowitą oprawę stanowiła gra świateł, która uzupełniała całą scenografię. Ciekawym i zaskakującym momentem, było, gdy artystka założyła specjalne rękawiczki, dzięki którym mogła odbijać światło i wyglądało to tak, jakby grała na strumieniach świetlnych. W trakcie nagle instrumentami zamienili się perkusista i klawiszowiec, co było również nowością.

Wszyscy muzycy mieli na sobie takie same koszulki, reklamujące najnowszą płytę Brodki. Natomiast sama artystka jak zwykle w mocnym i świecącym makijażu, ubrana była w świecącą spódnicę i bardzo przylegającą bluzkę. Efekt był taki, że gdy tańczyła, to wyglądała jak wijący się wąż.

Tak jak obiecała na początku, tak zrobiła. Podczas koncertu wybrzmiały nawet najstarsze utwory, jak „Ten” czy „Granda” i „Varsovie”. Z nowszych piosenek były m.in. „Up in the Hill”czy „Dancing Shoes”. Utwory były przearanżowane, więc wczuć się można było w klimat electro, alternatywny oraz nawet przez chwilę trochę w rockowy. W A2 pojawiło się wielu fanów Brodki. Sama artystka wywołała taką atmosferę, że nogi same rwały się do tańca. Na samym końcu był 10-minutowy bis z piosenką „Varsovie”.


Autor: Adrianna Machalica
Zdjęcia: mat. organizatora