Od września we wrocławskich autobusach pojawią się przyciski do samodzielnego otwierania drzwi. Taki system funkcjonuje już m.in. w Warszawie czy Koszalinie.

Już od września w ponad stu wrocławskich autobusach pojawią się „gorące guziki”, czyli przyciski do samodzielnego otwierania drzwi. Celem tego jest zaoszczędzenie czasu, a także ochrona pojazdu przed wychładzaniem zimą i nadmiernym ogrzewaniem latem. Teraz drzwi będą się otwierały tylko jeśli zajdzie taka potrzeba (ktoś naciśnie guzik). Taki system funkcjonuje już we wrocławskich tramwajach. W pojazdach starszego typu nic się nie zmieni i nadal wszystkie drzwi będą otwierane przez kierowców.

Na początku trudno będzie się przyzwyczaić, dlatego kierowcy będą bacznie obserwować pasażerów i reagować jeśli ktoś nie zauważy, że w pojeździe znajduje się przycisk do samodzielnego otwierania drzwi. W takich przypadkach kierujący autobusem automatycznie otworzy mu drzwi. Autobusy z „gorącymi guzikami” będą jednak odpowiednio oznaczone. Znajdą się w nich specjalne piktogramy, informujące o korzystaniu z przycisków. Podobne rozwiązania funkcjonują już w takich miastach jak: Warszawa, Koszalin czy Zielona Góra.


Autor: Adrianna Machalica
Zdjęcie: Instagram