Dziesiątego dnia Mistrzostw Świata w Rosji padło aż trzynaście bramek. Ponad połowę z nich kibice mogli obejrzeć w spotkaniu Belgii z Tunezją. W grupie F swoje kolejne zwycięstwo odnieśli Meksykanie, a Niemcy po bramce w doliczonym czasie gry ograli Szwedów.

Sobotnie spotkania mimo wielu bramek i emocji nie przyniosły nam kolejnych awansów do 1/8 finału. Zarówno w grupie F, jak i w grupie G wszystkie zespoły wciąż mają przynajmniej teoretyczne szanse na wyjście z grupy.

BelgiaTunezja 5:2

Festiwal bramkowy w tym spotkaniu rozpoczął w 6. minucie Eden Hazard, który pewnie pokonał bramkarza z rzutu karnego. Na 2:0 podwyższył Romelu Lukaku. Chwilę później po strzale głową gola kontaktowego zdobył Dylan Bronn. Pod koniec pierwszej połowy wynik podwyższył jednak znowu Lukaku. Jest to już jego czwarta bramka na tym turnieju. W klasyfikacji strzelców prowadzi razem z Cristiano Ronaldo. Początek drugiej połowy to kolejna bramka kapitana Belgów – Hazarda. Zawodnik londyńskiej Chelsea przyjął piłkę, która leciała przez około czterdzieści metrów, ominął bramkarza i wpakował ją do pustej bramki. Piątego gola dla Czerwonych Diabłów zdobył wprowadzony wcześniej na boisko Michy Batshuayi. Wynik w doliczonym czasie gry ustalił Wahbi Khazri. Reprezentacja Belgii jest już niemal pewna wyjścia z grupy. Tunezyjczycy muszą w tej chwili liczyć na cud.

Korea PołudniowaMeksyk 1:2

Dzięki zwycięstwu nad mistrzami świata – Niemcami, Meksykanie znacznie ułatwili sobie drogę do 1/8 finału. Korea Południowa swoje pierwsze spotkanie przegrała 0:1 ze Szwecją i musiała w tym spotkaniu wygrać, aby zachować szanse na wyjście z grupy. Worek z bramkami rozwiązał w 26. minucie Carlos Vela. Zawodnik Los Angeles FC pewnie umieścił piłkę w bramce pokonując koreańskiego bramkarza po rzucie karnym. Blisko podwyższenia wyniku na 2:0 był strzelec bramki z Niemcami – Hirving Lozano, ale jego strzał przeszedł wysoko nad bramką. El Tri dopięli jednak swego i w 66. minucie bramkę na 2:0 po podaniu Lozano zdobył Chicharito. Ozdobą spotkania była bramka strzelona już w doliczonym czasie gry przez Son Heung-mina. Gracz Tottenhamu uderzył pięknie zza pola karnego i Guillermo Ochoa nie miał szans na obronienie tego strzału. Mimo już drugiego zwycięstwa na tym mundialu, reprezentanci Meksyku wciąż nie mają zapewnionego udziału w 1/8 finału. Koreańczycy zachowali jedynie matematyczne szanse na awans.

NiemcySzwecja 2:1

Reprezentacja Niemiec przed tym spotkaniem była pod ogromną presją. Po niespodziewanej porażce z Meksykiem. Zawodnicy Joachima Loewa musieli wygrać ze Szwedami, aby wciąż realnie liczyć się w walce o wyjście z grupy. Od pierwszych minut spotkania Niemcy rzucili się do ataków na bramkę rywala, jednak pierwszego gola zdobyli Szwedzi. Po dośrodkowaniu Viktora Cleassona, piłkę na klatkę piersiową przyjął Ola Toivonen i przerzucił ją nad bezradnym Manuelem Neuerem. Do remisu na początku drugiej części spotkania doprowadził pominięty w meczu z Meksykiem – Marco Reus. W 82. minucie po faulu na Marcusie Bergu drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Jerome Boateng. Dzięki temu ostatnie minuty spotkania Szwedzi grali w przewadze jednego zawodnika. Nie pomogło im to jednak w odniesieniu zwycięstwa. W doliczonym czasie gry Niemcy dostali rzut wolny w okolicy pola karnego. Piłkę wraz z Reusem rozegrał Toni Kroos i to ten drugi uderzył nie postanawiając szans Olsenowi. Niemcy ostatecznie wygrali całe spotkanie i zachowali szanse na wyjście z grupy. Szwedzi mają taką samą ilość punktów jak Niemcy i wszystko rozstrzygnie się w ostatniej kolejce spotkań.

Kolejnego dnia zostanie dokończona druga kolejka w grupie G, gdzie reprezentacja Anglii zmierzy się Panamą. Po tym spotkaniu, w grupie H Japonia zagra z Senegalem, a jako ostatni na piłkarskiej murawie staną reprezentanci Polski oraz Kolumbii.


Autor: Łukasz Leski
Zdjęcia: FIFA.com