Za nami już połowa rozegranych spotkań w 1/8 finału Mistrzostw Świata w Rosji. Drugi dzień fazy pucharowej stał pod znakiem rzutów karnych. W obu spotkaniach do wyłonienia zwycięzcy potrzebny był konkurs „jedenastek”.

W dwóch kolejnych parach 1/8 finału mierzyły się ze sobą Hiszpania i Rosja oraz Chorwacja i Dania. Zarówno Hiszpanie, jak i Chorwaci mieli bez problemu pokonać swoich rywali. Boiskowe wydarzenia pokazały nam jednak, że w futbolu nic nigdy nie jest pewne.

HiszpaniaRosja 1:1 (k. 3:4)

Dla Hiszpanów miał to być przystanek w drodze do ćwierćfinału. Rosjanie jednak pokazali, że dobrym przygotowaniem fizycznym można wiele zdziałać. Pierwszego gola zdobyli Hiszpanie z małą pomocą rywala. W 11. minucie Sergiej Ignaszewicz walczył o piłkę z Sergio Ramosem po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. W trakcie upadku obu piłkarzy na murawę futbolówka trafiła w łydkę rosyjskiego obrońcy i wpadła prosto do bramki Igora Akinfiejewa. Sborna wyrównała w końcówce pierwszej połowy po bramce Artioma Dziuby z rzutu karnego. Sprokurował go Gerard Pique, którego piłka trafiła w rękę podniesioną niczym u siatkarza przygotowującego się do ataku. Rosjanie świetnie się bronili przez dalszą część spotkania. Nie pomogła nawet dogrywka. O wyniku musiały zadecydować rzuty karne. W pierwszych dwóch seriach zawodnicy byli bezbłędni. Jako pierwszy pomylił się Koke. Gospodarze turnieju wykorzystali to i odskoczyli przeciwnikom na jedną bramkę. Ostatni do piłki podszedł Iago Aspas. Nie przedłużył on jednak nadziei całej Hiszpanii, a rozbudził krzyk radości u Rosjan.

ChorwacjaDania 1:1 (k. 3:2)

Rozpędzona Chorwacja, po wygraniu grupy D z kompletem punktów miała potwierdzić w tym meczu swoją wielkość. Jednak tak jak na niejednym już turnieju Chorwatom znowu trafił się słabszy dzień. Oba gole padły w pierwszych czterech minutach spotkania. Najpierw w 57. sekundzie gola zdobył Mathias Jorgensen. Niecałe trzy minuty później po kuriozalnej sytuacji w polu karnym wyrównał Mario Manadzukić. Po tej bramce wydawało się, że Chorwacja powróciła na właściwe tory. Jednak po zmianie stron to Dania była stroną dominującą. Ostatecznie żadna z drużyn nie przechyliła wagi na swoją stronę i po zakończeniu się regulaminowego czasu gry rozpoczęła się dogrywka. Już w 114. minucie w sytuacji sam na sam z bramkarzem wyszedł Ante Rebić. Gracz Eintachtu Frankfurt minął golkipera i już szykował się do oddania strzału na pustą bramkę, kiedy sfaulował go Jorgensen. Sędzia natychmiast wskazał na „jedenastkę”. Do piłki podszedł Luka Modrić, ale jego uderzenie pewnie zatrzymał Kasper Schmeichel. O wyniku musiały już drugi raz tego dnia zadecydować rzuty karne. W nich prawdziwy bramkarski popis dali Danijel Subasić oraz Schmeichel – wybronili oni pięć na dziesięć strzałów. Mniej razy pomylili się jednak Chorwaci i to oni zagrają z Rosją w ćwierćfinale.

W kolejnych meczach 1/8 finału zmierzą się reprezentację Brazylii i Meksyku oraz Belgii i Japonii. W obu tych spotkaniach może paść sporo bramek, więc zapowiadają się na prawdę interesujące spotkania.


Autor: Łukasz Leski
Zdjęcia: FIFA.com