Kolejny dzień zmagań w Rosji za nami. Tym razem do najlepszej ósemki awansowali Brazylijczycy i Belgowie. Wśród Canarinhos nareszcie dominowała gwiazda Paris Saint Germain – Neymar. 

BrazyliaMeksyk 2:0

Pierwsza połowa upłynęła na ciekawych, ale nieskutecznych akcja w obu polach karnych. Zarówno Brazylijczycy, jak i Meksykańczycy dysponowali silną obroną i dobrze czytali grę zawodników z ofensywy. Przełamanie nastąpiło w 51. minucie. Do gry o koronę króla strzelców wróciła brazylijska gwiazda – Neymar, który w poprzednich meczach nie zachwycał formą. Wynik ustalił w 88. minucie Firmino po pięknym dośrodkowaniu piłkarza Paris Saint Germain. Meksyk również miał swoje okazje, jednak nie były one na tyle udane, żeby mogły zagrozić brazylijskie bramce. Na pewno nie można powiedzieć, że wyraźnie odstawiali od pięciokrotnych mistrzów świata.

BelgiaJaponia 3:2

W tym spotkaniu od początku faworytami byli Belgowie, którzy z kompletem punktów wyszli z grupy G. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, jednak to Belgowie dominowali. Druga połowa to prawdziwy festiwal bramek. Co ciekawe, to Japończycy otworzyli listę strzelców. W 48. minucie do belgijskiej bramki trafił Haraguchi, a 4 minuty później na 2:0 podbił Inui. Faworyci jednak się nie poddali. Dwa gole na wyrównanie padły koło 70. minuty pierwszy po strzale Vertonghena, a drugi po ładnej główce Fellainiego. Zwycięstwo zapewnił, w doliczonym czasie gry, Chadli. Belgowie pokonali Japończyków tym co prezentują już od pierwszego meczu – piękna grą z kontrataków.

Następny dzień ostatecznie rozwiąże zagadkę, jak będzie wyglądał ćwierćfinał. Do walki o ostatnie miejsca w najlepszej ósemce staną Szwecja, Szwajcaria, Kolumbia i Anglia.


Autor: Zuzanna Kuczyńska
Zdjęcia: FIFA.com