Kolejny dzień w Rosji przyniósł kolejną parę, która stanie do walki o finał mistrzostw świata. Anglia i Chorwacja zamykają półfinałową stawkę. 

Tym razem z mundialem pożegnali się Szwedzi i Rosjanie – gospodarze turnieju. O ile Szwedzi wyraźnie nie dali rady Anglikom, o tyle Rosjanie o finał walczyli do ostatniego strzału.

SzwecjaAnglia 0:2

Wynik w 30. minucie otworzył Harry Maguire, po rzucie rożnym posłał piłkę głową do bramki. Anglicy wyraźnie dominowali w ofensywie, jeszcze w pierwszej połowie mieli kilka akcji, które mogły podwyższyć ich prowadzenie. Świetną dyspozycję prezentował angielski bramkarz Jordan Pickford, na co dzień grający w Evertonie. W 59. minucie młody Dele Alli ostatecznie ustalił wynik tego spotkania. Szwedzi również mieli kilka dobrych sytuacji do wyrównania, jednak Pickford dziarsko bronił swojej bramki.

RosjaChorwacja 2:2

W tym meczu trudno było wskazać faworytów. Z jednej strony świetnie grający gospodarze, a z drugiej bardzo silny zespół pod dowództwem Luki Mordića. Pierwsza bramka padał w 31. minucie, kiedy Dienis Czeryszew oddał piękny strzał zza pola karnego. Chorwaci szybko zabrali się do odrabiania strat. Kilka minut później na tablicy widniał już remis, po wykończeniu kontrataku przez Andreja Kramaricia. Druga połowa okazała się zbyt krótka, żeby wyłonić rywala Anglii w półfinale. W dogrywce, po rzucie rożnym piłkę do bramki skierował Domagoj Vida. Rosjanie mieli niespełna piętnaście minut, żeby doprowadzić do remisu i ratować ostatnią nadzieję na pozostanie w grze o tytuł mistrza. Plan wykonał Mario Fernandes, po rzucie wolnym na kilka minut przed ostatnim gwizdkiem. Seria rzutów karnych była prawdziwą wojną nerwów, w której silniejsi okazali się być Chorwaci.

Do walki o finał staną Francja z Belgią i Anglia z Chorwacją. Oba spotkania odbędą się już we wtorek – 10 lipca o godzinie 20:00.


Autor: Zuzanna Kuiczyńska
Zdjęcie: FIFA.com