Po rozegraniu ćwierćfinałów, Mistrzostwa Świata w Rosji wchodzą w decydującą fazę. W grze pozostały już zaledwie cztery zespoły. Tylko trzy wrócą do domu z medalem na szyi, w tym jedna z tym najcenniejszym – złotym.

Do półfinałów przystąpią cztery europejskie drużyny. W pierwszej parze zagrają reprezentanci Francji i Belgii. W drugim pojedynku naprzeciw sobie staną Chorwaci z Anglikami.

Francja

Francuzi w drodze do półfinału nie przegrali ani razu. Nie potrzebowali do tej pory również dogrywki, czy rzutów karnych, aby przesądzić o wyniku na swoją korzyść. Mistrzowie świata z 1998 roku zapewne marzą o powtórzeniu tego wyniku sprzed dwudziestu lat. Najskuteczniejszymi strzelcami w drużynie Trójkolorowych Kylian Mbappe oraz Antoine Griezmann, którzy do tej pory zdobyli po trzy bramki. Pierwszy z nich poprowadził swój zespół do zwycięstwa nad Argentyną. Drugi pokazał się z dobrej strony w wygranym meczu z Urugwajem. Być może teraz przyjdzie czas na trzeciego z francuskich napastników – Oliviera Giroud. Trener Didier Deschamps z pewnością dobrze przygotuje swoich zawodników na mecz z reprezentacją Belgii. W końcu nikt, tak, jak on nie zna smaku zwycięstwa na mundialu.

Belgia

Belgowie na pięć rozegranych spotkań wygrali wszystkie, zdobywając przy tym aż czternaście bramek. Żadna inna drużyna na tegorocznym mundialu nie może pochwalić się takim wynikiem. Co ciekawe, wszystkie gole rozkładają się aż na dziewięciu zawodników. Najskuteczniejszym graczem Czerwonych Diabłów jest Romelu Lukaku. Gwiazda Manchesteru United jak dotąd zdobyła cztery bramki. Dla reprezentacji Belgii jest to drugi półfinał MŚ w historii. Ostatni był w 1986 roku na turnieju rozgrywanym w Meksyku. Wtedy Belgowie zajęli 4. miejsce, ulegając w meczu o brąz właśnie Francuzom. Będzie to na pewno dobra okazja do małego rewanżu. Rozdarte serce z kolei może mieć Thierry Henry. Były napastnik reprezentacji Francji, z którą sięgnął po mistrzostwo świata oraz mistrzostwo Europy zajmuje się aktualnie trenowaniem belgijskich napastników.

Chorwacja

Chorwaci byli typowani do medalu od drugiej kolejki fazy grupowej, kiedy to pokonali Argentynę 3:0. W fazie pucharowej mistrzostw świata znaleźli się do tej pory raz – w 1998 roku. Wtedy zajęli ostatecznie 3. miejsce, przegrywając w półfinale z Francją. Teraz dzieli ich zaledwie jeden mecz od tego, aby poprawić ten wynik. Zawodnicy Zlatko Dalicia mają jednak w nogach dwa mecze po 120 minut. Może to być spore obciążenie przed spotkaniem półfinałowym. Największym atutem Chorwatów jest oczywiście środek pola. To przede wszystkim od dyspozycji Luki Modricia oraz Ivana Rakiticia będzie zależeć cała gra reprezentacji znad Adriatyku. Nie można również zapominać o fenomenalnym Danijelu Subasiciu, który w konkursach rzutów karnych wybronił połowę strzałów.

Anglia

Anglicy na Mistrzostwach Świata w Rosji przegrali jeden mecz – w fazie grupowej z Belgią. Po przełamaniu „klątwy rzutów karnych” w 1/8 finału z Kolumbią oraz wygranej ze Szwedami w ćwierćfinale, Synowie Albionu zagrają w półfinale MŚ. Ostatni raz na tym etapie turnieju Anglicy grali w 1990 roku. Wtedy na mundialu we Włoszech zajęli ostatecznie 4. miejsce, ulegając w ostatnim spotkaniu gospodarzom. Zawodnicy Garetha Southgate’a myślą jednak o powtórzeniu tego, czego dokonała reprezentacja Anglii w 1966 roku, czyli o zdobyciu mistrzostwa świata. Najskuteczniejszym strzelcem wyspiarzy jest Harry Kane, który przewodzi również klasyfikacji strzelców całego mundialu z sześcioma golami na koncie.

Pierwszy półfinałowy mecz między Francją i Belgią zostanie rozegrany we wtorek – 10 lipca o godz. 20.00 na stadionie w Petersburgu. Dzień później o tej samej godzinie, na moskiewskich Łużnikach zmierzą się ze sobą Chorwaci z Anglikami.


Autor: Łukasz Leski
Zdjęcia: FIFA.com