Kolejny dzień rozgrywek przyniósł zdecydowanie dużo emocji i niespodzianek. Tego dnia rozegrane zostały cztery spotkania. Najprawdopodobniej najgłośniejszym echem odbił się mecz Argentyna – Islandia, który mógł być zaskoczeniem nawet dla samych zawodników.

Trzeci dzień MŚ w Rosji zapowiadał się bardzo emocjonująco. Na MŚ debiutowała nie tylko Islandia, ale także polski sędzia Szymon Marciniak, który  prowadził, najciekawsze tego dnia, spotkanie Argentyny z Islandią.

FrancjaAustralia 2:1

W tym meczu po raz pierwszy w historii mistrzostw świata został zastosowany VAR. Po faulu Joshua Ridsdona w polu karnym, sędzia początkowo nie podyktował rzutu karnego. Jednak po skorzystaniu z najnowszej technologii, odgwizdał jedenastkę, którą pewnie wykorzystał Antoine Griezmann. Kilka minut później ponownie oglądaliśmy rzut karny za zagranie ręką. Okazję na bramkę zamienił Mile Jedinak. W końcówce spotkania, szczęśliwie dla Francuzów, sędzia ponownie skorzystał z VAR-u i uznał gola, który padł po strzale Paula Pogby. Dzięki wykorzystaniu nowoczesnej technologii, Francja nie została „okradziona” z bramek i tym samym wygrała 2:1.

Antoine Grizmann (Francja)

Argentyna Islandia 1:1

Wynik tego meczu okazał się chyba największym zaskoczeniem dnia. Mógł ulec zmianie, jednak rzutu karnego nie wykorzystał Lionel Messi. Świetną interwencję zaliczył za to bramkarz Islandii, Hannes Halldorsson. Co ciekawe, było to także spotkanie podwójnego debiutu. Pierwszy raz na mistrzostwach świata wystąpiła Islandia, która nie tylko zdołała sprostać presji, ale także zremisowała z drużyną Messiego. Mecz był także debiutancki dla polskiego sędziego Szymona Marciniaka, który prowadził to spotkanie. Bez zawahania podjął m.in. decyzję o rzucie karnym dla Argentyny. Bramki w tym meczu strzelili Sergio Aguero i Alfred Finnbogason.

Lionel Messi (Argentyna)

PeruDania 0:1

Spotkanie to było kolejnym dowodem na to, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić i czasami to słabsza drużyna wygrywa mecz. W 30. minucie za faul na Christanie Cuevie, sędzia (znów po skorzystaniu z VAR-u) podyktował jedenastkę. Jednak faulowany chwilę wcześniej zawodnik Peru przestrzelił i nie wykorzystał rzutu karnego. Natomiast Yussufa Poulsen, który dostał podanie, po którym wyszedł sam na sam z bramkarzem, swoją okazję zamienił na bramkę dla Danii. Później Peruwiańczycy stworzyli sobie kilka sytuacji, które mogły dać im remis, jednak żadnej z nich nie zdołali wykorzystać.

ChorwacjaNigeria 2:0

Również w tym spotkaniu szczęście dopisywało tylko jednej z drużyn. Można powiedzieć, że swoje zwycięstwo w pewnym spotkaniu Chorwacja zawdzięcza… przeciwnikowi. Bramki padły bowiem po golu samobójczym i rzucie karnym, odgwizdanym po faulu Williama Ekonga. Pierwszy gol padł po dośrodkowaniu ze stałego fragmentu gry, kiedy po strzale Kramaricia, piłkę do własnej bramki skierował Oghenekaro Etebo. Natomiast drugą bramkę strzelił Luka Modrić, który wykorzystał jedenastkę podyktowaną przez sędziego.

Trzeci dzień mistrzostw świata był dniem rzutów karnych, niewykorzystanych okazji i przykładu dobrego użycia technologii VAR. Następnego czekają nas mecze KostarykaSerbia, NiemcyMeksyk i BrazyliaSzwajcaria.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: oficjalna strona FIFA