Czwarty dzień mundialu dostarczył nam kolejnych niespodzianek. Wynik pierwszego spotkania można było jeszcze przewidzieć, bowiem Serbowie pokonali Kostarykę 1:0. Jednak porażki Niemców z Meksykiem 0:1 oraz remisu Brazylii ze Szwajcarią 1:1 nie spodziewał się raczej nikt.

Z dnia na dzień Mistrzostwa Świata w Rosji zaskakują nas coraz bardziej. Po remisie Argentyny z Islandią wydawało się, że podobnych niespodzianek nie ma już prawa być. Kolejne mecze pokazały nam jednak, że remis drużyny Leo Messiego nie jest  tutaj wyjątkiem.

KostarykaSerbia 0:1

Obie drużyny podeszły do tego spotkania z defensywnym nastawieniem. Wynik pod koniec pierwszej połowy mógł otworzyć Sergej Milinković-Savić, ale jego strzał z przewrotki wybronił Keylor Navas. Na początku drugiej części spotkania wspaniałą interwencją znów popisał się Navas. Wybronił on uderzenie Aleksandara Mitrovicia w sytuacji „sam na sam”. Jedyną bramkę w całym spotkaniu zdobył Aleksandar Kolarov po bezpośrednim strzale z rzutu wolnego.

NiemcyMeksyk 0:1

Niemcy, jako aktualnie mistrzowie świata, podchodzili do tego spotkania jako zdecydowani faworyci. Meksyk nie cofnął się jednak z tego powodu pod własne pole karne i grał z drużyną Joachima Loewa jak równy z równym. Pewnymi momentami nawet przeważał, co dało im w końcu upragnionego gola. W 35. minucie Chicharito popędził z kontrą, zagrał do Hirvinga Lozano, ten nawinął Mesuta Oezila i pewnym strzałem pokonał Manuela Neura. Blisko wyrównania był Toni Kroos, ale jego uderzenie z rzutu wolnego obiło jedynie poprzeczkę. Przez całą drugą połowę atakowali głównie Niemcy. Nie zdążyli oni jednak zdobyć wyrównującego gola i to Meksyk zyskał w tym spotkaniu trzy punkty.

BrazyliaSzwajcaria 1:1

Ostatnim spotkaniem tego dnia miał być pojedynek Brazylijczyków ze Szwajcarami. Szwajcarzy może nie grali tak otwartego futbolu jak reprezentanci Meksyku z Niemcami, ale zagrali konsekwentnie w obronie co dało im jeden punkt. Wynik otworzył pięknym strzałem zza pola karnego Coutinho. Bramkę wyrównującą zdobył po przerwie głową Steven Zuber po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przez Xherdana Shaqiriego. Przy tym golu fatalnie zachował się brazylijski obrońca – Miranda, który zgubił krycie i znacznie przyczynił się do straty bramki. Dalsza część spotkania to ataki reprezentacji Brazylii. Nie były one jednak skuteczne. Piłka przelatywała albo obok bramki, albo lądowała na rękach Yanna Sommer

Czwarty dzień był dniem pełnym niespodzianek. Być może i kolejny (poniedziałek, 18.06.2018) przyniesie nam nieoczekiwane rozstrzygnięcia. Swoje mecze rozegrają wtedy SzwecjaKorea Południowa, BelgiaPanama oraz TunezjaAnglia.


Autor: Łukasz Leski
Zdjęcia: FIFA.com