Kolejny dzień w Rosji za nami. Początkowy remis Danii z Australią otworzył niesamowitą walkę o cenne punkty w grupach. Stracie gigantów – Argentyny i Chorwacji, było prawdziwym piłkarskim spektaklem, który przed meczem zapowiedział Dalic Zlatko, trener Chorwatów. Messi nie zdołał przełamać złej passy.

Przez rosyjskie murawy przewinęły się już dwadzieścia trzy spotkania. Niespodzianek nie brakuje, a wśród piłkarzy rozpoczyna się rywalizacja o miano króla strzelców. Oto jak wyglądał kolejny piłkarski dzień nad Wołgą.

Dania Australia 1:1

Pierwsza bramka padła już w 7. minucie. Po pięknym podaniu Nicolaia Jorgensena, piłkę do australijskiej siatki skierował Christian Eriksen. Pomocnik Tottenhamu trafił bezbłędnie z okolic szesnastego metra. Duńczycy w pierwszej połowie mieli jeszcze kilka okazji, jednak żadna nie był na tyle groźna, by pokonać stojącego w bramce Mathew Ryana. Przed końcem pierwszej części Australia zdołała wyrównać wynik po rzucie karnym Mile’a Jedinaka. Druga połowa upłynęła na pięknych strzałach i niewykorzystanych sytuacjach. Remis dał każdej z drużyn po punkcie, ale to Dania wyprzedza Australię w grupowej tabeli.

FrancjaPeru 1:0

Francja od początku była zdecydowanym faworytem tego spotkania. Przez całe dziewięćdziesiąt minut gry miała o wiele więcej bramkowych sytuacji niż reprezentacja Peru. Peruwiańczycy postawili mocną defensywę, co znaczne utrudniało grę Francuzom. Jedyny gol w tym meczu padł w 34. minucie za sprawą Kyliana Mbappé’a, na co dzień grającego w Paris Saint Germain. Dobrą dyspozycję w peruwiańskiej bramce prezentował Pedro Gallese. Miał sporo udanych interwencji, które przyczyniły się do niskiego zwycięstwa Trójkolorowych w tym spotkaniu. Francja znajduje się na pierwszym miejscu w grupie po dwóch starciach. Co oznacza, że na pewno wystąpi w 1/8 finału mistrzostw.

ArgentynaChorwacja 3:0

Ostatni mecz tego dnia był bezwzględnie pojedynkiem tytanów grupy D. Zarówno Argentyna, jak i Chorwacja to dwa bardzo mocne zespoły pełne gwiazd. W pierwszej połowie obie drużyny nie mogły narzekać na brak bramkowych okazji. Jednak żadna nie była na tyle skuteczna, by ruszyć wynik ze stanu 0:0. Największa gwiazda argentyńskiego zespołu – Lionel Messi, nie grzeszy dobrą skutecznością podczas rosyjskiego mundialu. Druga połowa to prawdziwy piłkarski pogrom w wykonaniu Chorwatów. W 53. minucie po fatalnym wybiciu argentyńskiego bramkarza – Willy’a Caballero, piłkę w polu karnym przejął Ante Rebić i perfekcyjnie skierował do bramki rywali. Pierwszy gol dla Chorwatów wyraźnie rozbił atak Argentyny, która momentami nie miała pomysłu na własną grę. W 80. minucie pięknym strzałem popisał się Luka Modric, kapitan Chorwacji i pomocnik Realu Madryt. Gdy na tablicy widniał wynik 2:0, Argentyńczycy spuścili głowy. W doliczonym czasie padła ostatnia bramka w tym spotkaniu, w wykonaniu Ivana Rakitica. Po tym zwycięstwie Chorwacja ma zapewniony awans do 1/8 finałów, za to Argentyna musi podnieść się z kolan i o dalszy występ na mistrzostwach powalczyć z Nigerią.

W następnym dniu czekają nas kolejne mundialowe zmagania, które rozpocznie rywalizacja Brazylii z Kostaryką. Potem nadejdzie spotkanie Nigerii z Islandią, a dzień zakończy spotkanie Serbia – Szwajcaria.


Autor: Zuzanna Kuczyńska
Zdjęcia: FIFA.com