Filmowa gwiazda prosto z Broadway’a, jamajski gwiazdor, a może amerykańska grupa, która podbiła późne lata 90. Tym razem na tapetę idą piosenki, które każdy zna, ale nikt się nie przyzna. Pora na Quilty Pleasure.

W zeszłym tygodniu postawiliśmy na polskie klimaty. Nie zabrakło Budki Suflera, Kayahi czy Taco Hemingway’a. Tym razem idziemy nieco dalej, choć w zbliżonym temacie. Każdy z nas ma kilka takich hitów, które zna na pamięć, ale wstydzi się do tego przyznać. Właśnie takie numery zajmą ten odcinek cyklu.

Znają ją wszyscy. Ponad 73-letnia amerykańska wokalistka wywodząca się z El Centro. Cher. Określana także jako Bogini Popu swoją karierę rozpoczęła na początku lat 60. od duetu Sonny & Cher. Ścieżkę solową zaczęła od występów na Broadway’u. Zagrała między innymi w Silkwood, Masce czy Wpływie Księżyca. Największą popularność przyniosły jej takie hit jak If I Could Turn Back Time, The Shoop Shoop Shoop Song czy Strong Enough. Jeśli nie do mycia okien, to z pewnością na późne godzinny dobrej imprezy tylko w gronie prawdziwych przyjaciół, którzy razem z nami zaśpiewają nie tylko refren.

Kolejną gwiazdą w tej nietypowej konstelacji jest pochodzący z Jamajki Shaggy. W swojej nieco humorystycznej twórczości artysta łączy klimaty reggae z popem. Od lat pojawia się na pierwszych miejscach list przebojów. W zeszłym roku ukazał się jego kolejny album 44/876, który Jamajczyk nagrał wraz ze Stingiem. Płyta szybko podbiła serca fanów obu panów na całym świecie, zdobywając nawet nagrodę Grammy w kategorii album reaggae. Na koncertach tej trasy nie zabrakło jednak flagowych kawałków zarówno Shaggiego, jak i Stinga. Angel, Boombastic czy It Wasn’t Me skandowała niemalże cała Atlas Arena.

Tego pana też zna każde dziecko końcówki lat 90. i początku XXI wieku. Usher, a właściwie Usher Terry Raymond IV to amerykański wokalista, który zasłyną także z niezłych choreografii w swoich teledyskach. Poczynając od Yeah!, przez DJ Got Us Fallin’ In Love, a kończąc na Scream to prawdziwy król szkolnych dyskotek, które pamięta każde z nas. Mimo że czasy podstawówki już dawno za nami, jego taneczne rytmy często wciąż pojawiają się na niejednej domówce. Zwłaszcza gdy stery przejmie ten, który błyszczał na pierwszych szkolnych koloniach.

Na koniec amerykański boysband. Takie One Direction końcówki lat 90 – Backstreet Boys. Jeśli ktoś z was ma starsze rodzeństwo, to musi znać niektóre ich kawałki. Co ciekawe, grupa nigdy nie ogłosiła końca działalności, a w 2014 roku zagrała koncerty na warszawskim Torwarze i w gdańskiej Ergo Arenie. Z całą pewnością nikt się do tego nie przyzna, ale po kilku piwach Shape of My Heart czy I Want It That Way będą prostsze niż myślicie.

To z pewnością nie wszystkie wstydliwe hity, które znalazły swoje miejsce na naszej playliście. Dla każdego granica może wydawać się bardzo cienka. Te jednak i wiele innych dostępne są w platformie Spotify pod nazwą Nowe Dziennikarstwo. Enjoy!


Autor: Zuzanna Kuczyńska
Zdjęcie: You Tube